Khelif się przyznała. Oto co zrobiła zaraz przed igrzyskami. Prawda wyszła na jaw
Podczas igrzysk olimpijskich w 2024 roku światowe media żyły kontrowersjami wokół Imane Khelif oraz Lin Yu-ting, z którą Julia Szeremeta przegrała finał. A te dotyczyły kwestii płci reprezentantek Algierii i Tajwanu. Półtora roku po imprezie w Paryżu Khelif w rozmowie z dziennikiem "L'Equipe" ujawniła, co zrobiła niedługo przed startem olimpiady.

Zacznijmy od uporządkowania faktów. W 2023 roku federacja IBA (International Boxing Association) zdyskwalifikowała Imane Khelif i Lin Yu-ting podczas bokserskich mistrzostw świata. Zdaniem tej organizacji obie zawodniczki nie przeszły testów na płeć. Sugerowano, że w ich organizmie występują męskie chromosomy.
Mimo to MKOl nie wziął pod uwagę raportów IBA. Podczas igrzysk olimpijskich w Paryżu zarówno Khelif, jak i Yu-ting sięgnęła po złoty medal. Pierwsza w kategorii do 66 kg, a druga w sekcji do 57 kg, pokonując w finale Julię Szeremetę.
Khelif ujawniła, co zrobiła przed igrzyskami. "To naturalne"
Już w trakcie olimpiady kontrowersje wokół Algierki i Tajwanki były olbrzymie. Sprawa wyszła daleko poza granice samego sportu. Osoby, takie JakDonald Trump czy Elon Musk wprost podważały kobiecość obu pięściarek, które zmagały się ze zmasowaną krytyką.
W zeszłym roku IBA także wykluczyła Imane Khelif z mistrzostw świata. Co jakiś czas temat dotyczący jej płci wraca na pierwsze strony gazet. 4 lutego na łamach "L'Equipe" ukazał się wywiad, w którym 26-latka przyznała, że przed igrzyskami w stolicy Francji poddała się kuracji hormonalnej w celu obniżenia poziomu testosteronu, ale nie zmienia to faktu, że nie jest osobą transpłciową.
- Mam żeńskie hormony. Ludzie o tym nie wiedzą, ale stosowałam kuracje hormonalne, aby obniżyć poziom testosteronu przed zawodami. Na turniej kwalifikacyjny do Igrzysk Olimpijskich w Paryżu, który odbył się w Dakarze, obniżyłam poziom testosteronu do zera - ujawniła, cytowana przez portal lemonde.fr.
Oprócz tego dowiadujemy, że Khelif ma gen SRY, zlokalizowany na chromosomie Y, który wskazuje na męskość. - Tak, i to naturalne - zaznacza. Przy okazji odpowiedziała na oskarżenia Trumpa. - Nie jestem transseksualistką, jestem dziewczyną. Wychowywałam się jako dziewczynka, dorastałam jako dziewczynka, mieszkańcy mojej wioski zawsze znali mnie jako dziewczynkę - podkreśla.
Reprezentantka Algierii myśli już o igrzyskach w 2028 roku. Nie ma zamiaru ukrywać niczego, co dotyczy jej płci. Musi zgodzić się na testy przeprowadzane przez założoną w 2023 roku organizację World Boxing, uznawaną przez Międzynarodowy Komitet Olimpijski.
- Jeśli będę musiała poddać się testowi przed następnymi igrzyskami, to to zrobię. Nie mam z tym problemu. Skontaktowałam się już z World Boxing, wysłałam im swoją dokumentację medyczną, badania hormonalne, wszystko. Ale nie dostałam żadnej odpowiedzi. Nie ukrywam, nie odmawiam wykonania testów - deklaruje. - Chcę… zostać pierwszą osobą w algierskim sporcie, która obroni tytuł olimpijski" - podsumowała Imane Khelif.















