Reklama

Reklama

Karolina Michalczuk: Zmieniłam wagę z myślą o igrzyskach w Rio

Karolina Michalczuk (Paco Lublin) marzy o medalu olimpijskim w turnieju bokserskim w Rio de Janeiro, dlatego zmieniła kategorię wagową z koguciej (54 kg) na lekką (60 kg). W Grudziądzu po raz 13. w karierze zdobyła mistrzostwo Polski.

"Nigdy wcześniej o tym nie mówiłam, bo nie chciałam się żalić, ale zbijanie wagi do kategorii koguciej, a wcześniej muszej (51 kg) sprawiało, że ledwo żyłam. Teraz jestem w komfortowej sytuacji, na co dzień ważę 57-58 kg, więc będę mogła skupić się na pracy nad siłą, bo rywalki są większe i mocniejsze" - powiedziała 34-letnia Michalczuk, była mistrzyni świata i Europy.

Reklama

Pięściarka pochodząca z okolic Lublina nigdy nie opuściła mistrzostw kraju. W jej dorobku jest 13 złotych i srebrny medal. Michalczuk zapowiedziała, że na tym nie poprzestanie, bo przed nią jeszcze kilka sezonów występów w ringu.

"Tylko w pierwszej edycji turnieju, który odbył się w 2001 roku w Tarnowie, nie zdobyłam złota. W finale sędzia przerwał walkę ze względu na moją kontuzję nosa. We wszystkich kolejnych zawodach byłam najlepsza i postaram się coś jeszcze dołożyć" - dodała Michalczuk, która w decydującej potyczce w Grudziądzu pokonała Karolinę Graczyk (Copacabana Konin) 4-1.

"Władze światowej federacji chyba specjalnie dla mnie wydłużyły możliwość boksowania do 40. roku życia. Gdyby nie ta decyzja, zakończyłabym już karierę ze względu na ukończone 34 lata. A tak mam kolejny cel - po pierwsze awans na igrzyska w Rio, a tam powalczyć o medal" - dodała.

Polka jest jedną z najwybitniejszych zawodniczek w historii amatorskiego boksu. W dorobku ma m.in. cztery medale MŚ i sześć ME. Na olimpiadzie w Londynie, gdzie po raz pierwszy startowały pięściarki, odpadła po eliminacyjnej porażce z Mery Kom z Indii. Walka odbyła się w kategorii 51 kg.

"Na igrzyskach są tylko trzy wagi: 51, 60 i 75 kg. W Brazylii mogę powalczyć tylko w lekkiej. Debiut międzynarodowy już miałam, bowiem wygrałam pojedynek w meczu towarzyskim z Włoszkami. A teraz prawdopodobnie wystąpię w turnieju im. Feliksa Stamma" - stwierdziła Michalczuk.

W 14. MP w kobiet najlepiej spisały się podopieczne Marcina Stankiewicza ze Skorpiona Szczecin, które wywalczyły trzy złote krążki: Sandra Brodacka (48 kg), Natalia Hollińska (69 kg; w finale z koleżanką klubową Hanną Solecką) i Sylwia Kusiak (+81 kg).


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje