Kapitalny zwrot w finale polskiej mistrzyni świata. Od 0:5 do złotego medalu
Agata Kaczmarska dość niespodziewanie w 2025 roku przyćmiła nawet wicemistrzynię olimpijską Julię Szeremetę - choćby poprzez złoty medal mistrzostw świata w Liverpoolu. A teraz stanęła jeszcze przed szansą, by jako jedyna Polka wygrać w jednym sezonie, pierwszym polskiej federacji w World Boxing, dwie imprezy Pucharu Świata. I to w dwóch różnych kategoriach wagowych. Najpierw była najlepsza w Warszawie, teraz walczyła o złoto w Indiach. Z medalistką MŚ Pooją Rani, niezwykle groźną reprezentantką Indii. Rywalka prowadziła po pierwszej rundzie 5:0. A Polka... zgarnęła złoto.

Agata Kaczmarska przebojem wdarła się na bokserski szczyt, choć przecież, patrząc na wiek, jest w kadrze Tomasza Dylaka jedną ze starszych zawodniczek. Błysnęła już w majowym memoriale Feliksa Stamma, który przez World Boxing został ostatecznie uznany jako drugie w roku zawody Pucharu Świata.
A później pokazała klasę w mistrzostwach świata w Liverpoolu. Chyba niewielu spodziewało się, że w najcięższej kategorii +80 kg będzie w stanie rywalizować z zawodniczkami znacznie cięższymi i po prostu większymi. Ona zaś na dzień dobry pokonała chińską mistrzynię świata Zhan Yilian. A później dołożyła kolejne wygrane, w tym to finałowe z Nupur Sheoran z Indii - 3:2, po ciężkiej walce.
Wróciła na ring właśnie w Indiach, w finałowych zawodach PŚ. Tyle że w niższej kategorii, z zawodniczkami ważącymi maksymalnie 80 kilogramów. I aby zdobyć złoto, znów musiała pokonać rywalkę właśnie z tego kraju.
Agata Kaczmarska w finale Pucharu Świata w Greater Noida w Indiach. Pierwszy z dwóch polskich finałów
Reprezentacja Polski poleciała do Azji w zaledwie siedmioosobowym składzie, duża część młodszych zawodników skupia się bowiem na mistrzostwach Europy do lat 23, które w niedzielę zaczną się w Budapeszcie.
Mimo tak skromnej liczbowo kadry, Biało-Czerwonym udało się wywalczyć pięć medali. Choć z drugiej strony - niektóre kategorie, zwłaszcza kobiece, były równie skromnie obsadzone. Do tego stopnia, że dzisiejsza finałowa rywalka Polki Pooja Rani zaczynała rywalizację od... finału. Tak, to nie jest pomyłka. W wadze 80 kg zgłosiły się trzy zawodniczki, Kaczmarska we wtorek wypunktowała w swoim półfinale Dianę Magaujajewą z Kazachstanu.

Dzisiaj czekało ją jednak dużo większe wyzwanie. Pooja Rani to dwukrotna mistrzyni Azji, brązowa medalistka z Liverpoolu, ale właśnie w tej kategorii - 80 kg. W Anglii pokonała zresztą, nieznacznie, bo 3:2 na kartach punktowych, naszą 19-letnią nadzieję Emilię Koterską. Teraz starsza z Polek mogła więc "pomścić" koleżankę.
Kaczmarska, niższa od rywalki, zaczęła bardzo dynamicznie. Sprawiała wrażenie szybszej, dobrze schodziła z ciosami na dół, choć trzeba tu też brać poprawkę na to, że fani wspierali Pooję Rani. W ostatniej minucie pierwszej rundy Polka dwukrotnie nadziała się na ciosy rywalki, ale trudno było zrozumieć to, że na wszystkich kartach punktowych pojawiło się 10:9 dla jej rywalki.
Przed Kaczmarską było więc już trudne zadanie, bo drugiego starcia przegrać nie mogła. 34-letnia zawodniczka z Indii dość sprytnie klinczowała, starała się kraść cenne dla niej sekundy. Sędzia co chwilę ją upominał, aż w końcu - kilka sekund przed końcem - odebrał jej punkt. I to miało kluczowe znaczenie. Kaczmarska wygrała tę rundę 3:2, już prowadziła.
Widać było gołym okiem, że Polka ma więcej sił, jest bardziej aktywna. Pooja Rani nie miała już pomysłu i mocy, by coś tu zrobić. A na samym końcu ręka zawodniczki w niebieskim stroju poszła w górę.
Polskie finały PŚ w 2025 roku (zwycięzcy na pierwszym miejscu):
Foz du Iguacu (kwiecień):
- 60 kg: Luis Oliveira (Brazylia) - Paweł Brach
- 54 kg: Wiktoria Rogalińska - Yoseline Perez (USA)
- 57 kg: Jucielen Romeu (Brazylia) - Julia Szeremeta
- 60 kg: Rebecca Nicoli (Włochy) - Aneta Rygielska
- 65 kg: Sacha Hickey (Anglia) - Kinga Krówka
- 70 kg: Barbara Marcinkowska - Lekeisha Pegoliti (Australia)
Warszawa (maj):
- 60 kg: Paweł Brach - Michele Baldassi (Włochy)
- 75 kg: Cezary Znamiec - Kevin Scott (Szwecja)
- 85 kg: Akmajlon Isroiłow (Uzbekistan) - Jakub Straszewski
- 90 kg: Aleksiej Sewostjanow - Adam Tutak
- 57 kg: Julia Szeremeta - Kumorabonu Mamajonowa (Uzbekistan)
- 65 kg - Angela Carini (Włochy) - Weronika Dziubek
- +80 kg: Agata Kaczmarska - Seyma Duztas (Turcja)
Astana (lipiec):
- Brak finałów z reprezentantami Polski
Greater Noida (listopad):
- 75 kg: Jawochir Abdurachimow (Uzbekistan) - Michał Jarliński
- 80 kg: Agata Kaczmarska - Rani Pooja (Indie)













