Reklama

Reklama

Kamila Wybrańczyk, narzeczona Artura Szpilki, z medalem w sportach walki

"Jestem z siebie dumna" - napisała w mediach społecznościowych Kamila Wybrańczyk, narzeczona Artura Szpilki, po zajęciu trzeciego miejsca w międzynarodowym turnieju brazylijskiego jiu-jitsu Austin Open 2017.

Ukochana Szpilki miała konkretny powód, by swoim osiągnięciem pochwalić się swoim fanom, co skwapliwie uczyniła.

Reklama

"Startowało 11 dziewczyn, jestem z siebie dumna, bo trenuję BJJ dopiero cztery miesiące i to nie koniec tej przygody" - zapowiedziała Wybrańczyk.

Z gratulacjami do początkującej wojowniczki pospieszył między innymi Łukasz "Juras" Jurkowski, zawodnik mieszanych sztuk walki i znany komentator pojedynków w oktagonie.

"- Gooood job! Rozumiem, że za jakiś czas będziesz wkręcać w BJJ Artura?! Dobrze! Przyda się" - napisał Jurkowski, jakby dając do myślenia, że przyszłość Szpilki, którego kariera bokserska znalazła się na potężnym zakręcie, widzi w klatce.

Para narzeczonych przeżywa teraz ciężkie chwile, za sprawą zaskakującej porażki Artura Szpilki w pojedynku z Adamem Kownackim.

Sama przegrana jeszcze pewnie byłaby do "przetrawienia", ale dwie okoliczności sprawiają, że "Szpili" ciężko pozbierać się mentalnie. Były pretendent do tytułu mistrza świata został rozbity już w czwartej rundzie, a sędzia uratował go przed ciężkim nokautem.

Trauma jest tym większa, że przed pojedynkiem "Szpila" kompletnie nie doceniał Kownackiego. Wprawdzie miał przebłyski szacunku do rywala, ale w gruncie rzeczy na każdym kroku podkreślał, że to pięściarz z dużo niższej półki, którego on zabierze do "przedszkola".

- Dam kibicom show i pokażę mu, że jego atuty przy moich atutach nie znaczą nic - zapowiadał "Szpila" w rozmowie z Interią.

AG

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje