Reklama

Reklama

Kamil Szeremeta i Giennadij Gołowkin wciąż czekają na datę

Giennadij Gołowkin (40-1-1, 35 KO) i Kamil Szeremeta (21-0, 5 KO) nadal czekają na datę walki. Polak jest obowiązkowym pretendentem do pasa IBF wagi średniej, który należy właśnie do Kazacha.

Obaj panowie po raz ostatni zaboksowali 5 października ubiegłego roku w Nowym Jorku. Pierwszym proponowanym terminem był 28 marca i gala w Chicago. Potem pisano o 11 kwietnia i imprezie w ojczyźnie championa. Wszystko jednak się skomplikowało i wiemy jeszcze mniej niż na początku roku.

Reklama

"GGG" chce dopełnić trylogii z Saulem Alvarezem w maju 2021, lecz najpierw - jeszcze w tym roku, musiałby wypełnić swoje obowiązki wobec Polaka i federacji.

- Większość dużych nazwisk, jak Joshua, Alvarez czy właśnie Gołowkin, wystąpią w tym roku tylko raz. Musimy więc bardzo dokładnie ustalić datę. Kibice na trybunach i wpływy z biletów robią sporą różnicę, dlatego też zdecydowaliśmy się na walkę Joshuy z Pulewem w grudniu. Dajemy sobie szansę, by kibice mogli wejść na trybuny. Teraz szukam takiej daty dla Gołowkina - tłumaczy promotor Eddie Hearn, który współpracuje z "GGG", polskim obozem, ale przede wszystkim platformą streamingową DAZN.

Gołowkin co prawda nie sparuje, trenuje już jednak na pełnych obrotach.

Dowiedz się więcej na temat: Kamil Szeremeta | Giennadij Gołowkin

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama