Już decydują w sprawie Usyka. Ukrainiec może stracić pas, wpłynęła prośba
Otoczenie Ołeksandra Usyka ma ostatnio pełne ręce roboty. Podczas gdy pięściarz odpoczywa od boksu, jego ludzie zajmują się organizowaniem kolejnego pojedynku. Czarny scenariusz zakłada utratę jednego z mistrzowskich pasów bez walki. Z tego właśnie powodu wpłynęła oficjalna prośba do federacji WBO. W temacie już wypowiedział się prezydent tejże organizacji.

Ukrainiec jest już tylko jeden krok od zakończenia kariery jako niepokonany pięściarz. Jeszcze przed konfrontacją z Danielem Dubois gigant z Symferopola zapowiadał, że zostały mu tylko dwie walki. Nic więc dziwnego, że po triumfie nad Brytyjczykiem w kolejce po Ołeksandra Usyka zaczęła ustawiać się całkiem spora grupa zawodników. Promotorzy mistrza mają trudną decyzję do podjęcia, a sprawę komplikuje dodatkowo WBO.
Działacze wspomnianej organizacji chcą, by obywatel naszych wschodnich sąsiadów podjął się obrony mistrzowskiego pasa i zmierzył się z tymczasowym czempionem, Josephem Parkerem. Czasu na decyzję jest już coraz mniej. Początkowo Ukrainiec otrzymał miesiąc do namysłu. Całkiem możliwe, iż sytuacja ulegnie zmianie. Jak poinformowało Sky Sports, obóz niepokonanego zawodnika wnioskuje o wydłużenie czasu na negocjacje. Ten kończy się w tym tygodniu.
Teamowi Usyka kończy się czas na decyzję. Dlatego proszą o jedno, w tle ważny pas
Ze wspomnianym brytyjskim medium krótko porozmawiał prezydent WBO, Gustavo Olivieri. "Prośba jest obecnie rozpatrywana przez specjalny komitet" - potwierdził. Nieco więcej w temacie zdradził Sergiej Łapin, dyrektor zespołu Ukraińca. "Mistrz zasłużył na szansę, by jego ciało zregenerowało się po wyczerpującym treningu i kontuzjach, które często pozostają niewidoczne dla świata zewnętrznego" - argumentował decyzję teamu.
"Co najważniejsze: zasłużył na prawo do decydowania o swojej przyszłości - i do poświęcenia czasu, którego potrzebuje, aby podjąć tę decyzję" - dodała jedna z najważniejszych osób z otoczenia giganta z Symferopola. Tymczasem z boku zamieszaniu przygląda się Joseph Parker. Nowozelandczyk wydaje się być w dobrej sytuacji. Albo otrzyma on pełnoprawny pas, albo zmierzy się o trofeum z Ołeksandrem Usykiem w najważniejszej konfrontacji w karierze.
Kto więc, jeśli nie Ukrainiec, mógłby być kolejnym oponentem sportowca z Antypodów? Rozchwytywany Moses Itauma. "Nowy Mike Tyson" ostatnio spektakularnie znokautował Dilliana Whyte'a.













