Joshua znalazł szokującego rywala. Na Wyspach już huczy, w tle nazwisko Tysona
Świat boksu już nie może doczekać się ogłoszenia kolejnej walki Ołeksandra Usyka. Ukrainiec wciąż jednak nie ma oficjalnego przeciwnika i cierpliwie czeka na efekty działań osób odpowiedzialnych za jego karierę. W międzyczasie nie próżnuje Anthony Joshua. Na Wyspach głośno zrobiło się o zaskakującej konfrontacji z udziałem gwiazdy. Do ringu z Brytyjczykiem miałby wyjść niedawny rywal Mike'a Tysona. Takiego scenariusza jeszcze niedawno nikt sobie nie wyobrażał.

Anthony Joshua ostatni raz w ringu pojawił się ponad rok temu. Brytyjczyk na wypełnionym po brzegi Wembley przegrał przed czasem z Danielem Dubois, po czym udał się na przerwę. Pauza niepokojąco się wydłuża, co zdecydowanie nie działa na korzyść zawodnika. Co jakiś czas o sportowcu robi się jednak głośno. Choćby w polskich mediach spore poruszenie wywołał przylot gwiazdora do kraju nad Wisłą na zaproszenie Jakuba Chyckiego. Pod okiem zaufanego człowieka Ołeksandra Usyka przeszedł szereg badań diagnostycznych.
Niewykluczona jest dalsza współpraca, ponieważ bokser zamierza kontynuować karierę. Ba, na Wyspach gruchnęły właśnie wieści o potencjalnym pojedynku. I to z sensacyjnym rywalem, bo w przeciwnym narożniku prawdopodobnie stanie Jake Paul. Nazwisko Amerykanina masowo pojawia się w brytyjskich mediach. To byłoby jedno z najbardziej zaskakujących ogłoszeń w XXI wieku. Mowa w końcu o youtuberze, mającym dodatkowo dużo mniejsze doświadczenie. Niedawno 28-latek rozprawił się z Mike'iem Tysonem.
Joshua - Paul jeszcze w grudniu? Promotor Brytyjczyka zabrał głos
O szczegółach donosi między innymi Sky Sports. "Doniesienia w USA sugerują, że Joshua jest bliski sfinalizowania walki z Paulem w Miami w grudniu" - piszą Brytyjczycy w tekście. Określają ponadto potencjalną konfrontację jako "rozgrzewkową". "W tym tygodniu podejmiemy decyzję, czy będzie walczył w tym roku. Musimy podjąć decyzję do końca tego weekendu. (…) Myślę, że zostanie zmiażdżony jak najszybciej, ale będzie mnóstwo ludzi na całym świecie, którzy będą chcieli to obejrzeć" - przyznał natomiast Eddie Hearn, ostrzegając zarazem Amerykanina przed ewentualnym wyzwaniem.
Powyższe słowa jasno wskazują, że oficjalne ogłoszenie może nastąpić dosłownie w każdej chwili. Kibiców boksu czekają szalone najbliższe godziny.












