Joshua nie mógł dłużej milczeć. Przemówił po wypadku, łzy same cisną się do oczu
Anthony Joshua po raz pierwszy przerwał milczenie po tragicznym wypadku samochodowym w Nigerii, w którym zginęło dwóch jego bliskich przyjaciół. Gwiazdor światowego boksu cudem uniknął śmierci i po opuszczeniu szpitala zwrócił się do fanów za pośrednictwem mediów społecznościowych. Trudno jest powstrzymać łzy na widok zdjęcia, które opublikował bokser.

Anthony Joshua to jeden z najwybitniejszych pięściarzy XXI wieku. Mistrz olimpijski z Londynu, były mistrz świata wagi ciężkiej federacji WBA, IBF i WBO, od lat pozostaje jedną z największych gwiazd światowego boksu. Jego walki elektryzują miliony kibiców, a każde wejście do ringu staje się globalnym wydarzeniem sportowym.
Jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia cały świat śledził z zapartym tchem jego głośny pojedynek z Jakiem Paulem. Starcie Brytyjczyka z popularnym Amerykaninem było szeroko komentowane i przyciągnęło ogromną uwagę mediów. Joshua wyszedł z tej walki zwycięsko, jednak triumf nie przyniósł mu długiej radości. Zaledwie kilka dni później jego życie diametralnie się zmieniło.
Poruszający wpis Anthony'ego Joshuy po wypadku w Nigerii
29 grudnia 2025 roku w Nigerii doszło do tragicznego wypadku samochodowego z udziałem Anthony'ego Joshuy. Na trasie Lagos-Ibadan samochód, którym podróżował pięściarz, nagle wyjechał z pasa i zderzył się ze stojącą na poboczu ciężarówką. Joshua cudem uniknął śmierci, jednak dwóch jego bliskich przyjaciół i trenerów - Sin Ghami oraz Kevin Latif Ayodele - poniosło śmierć na miejscu. Informacja o tragedii wstrząsnęła światem sportu, a kibice z niepokojem śledzili doniesienia o stanie zdrowia zawodnika.
Brytyjczyk tuż po wypadku trafił do szpitala, gdzie lekarze monitorowali jego stan. Na szczęście obrażenia nie zagrażały jego życiu wkrótce potem opuścił placówkę medyczną. W piątek 2 stycznia "AJ" wylądował w Londynie, gdzie wrócił do swojej rezydencji, by w otoczeniu najbliższych przejść rekonwalescencję.
Po kilku dniach milczenia Anthony Joshua po raz pierwszy zwrócił się do fanów za pośrednictwem Instagrama. Opublikował poruszające zdjęcie, na którym siedzi w otoczeniu rodziny Sina Ghamiego i Kevina Latifa Ayodele, a jedna z osób trzyma oprawioną fotografię jednego z tragicznie zmarłych. "Moi bracia stróże" - napisał krótko w opisie posta. Wpis ten był pełen bólu i żałoby, ale też hołdem dla ludzi, którzy odegrali ważną rolę w jego życiu.
Na niedzielę 4 stycznia zaplanowano pogrzeb tragicznie zmarłych mężczyzn. Nie ujawniono jednak, czy Joshua zdecydował się na wzięcie udziału w ceremonii.











