Reklama

Reklama

Joshua - Kliczko. Skrzecz: Władymir powinien podejść do rewanżu

- Kliczko powinien podejść do rewanżu z Joshuą. Już ta walka, w której bardzo dobrze zaboksował, pokazała, że jest blisko zwycięstwa z tym rywalem. Joshua jest dla niego lepszym rywalem niż Fury, który nie ma żadnego pasa - nie ma złudzeń Paweł Skrzecz po walce Anthony Joshua - Władymir Kliczko.

Ukrainiec przegrał przez nokaut w 11. rundzie, choć to Joshua jako pierwszy leżał na łopatkach, już w szóstej rundzie.

- Joshua z walki na walkę jest coraz lepszy. Zmienia repertuar ciosów, uników. Zaczyna wchodzić dużą falą w boks zawodowy. Stawiałem na zwycięstwo Brytyjczyka, ale spodziewałem się, że Kliczko nie pozwoli mu boksować, będzie klinczował - powiedział w TVP Paweł Skrzecz, wicemistrz świata i Europy, wicemistrz olimpijski z Moskwy (1980).

- Kliczko był wyżyłowany, świetnie przygotowany, widać, że chciał wygrać. On nadawał ton w walce. Fakt, że walka była prowadzona w tak wysokim tempie, to tylko i wyłącznie zasługa Kliczki. W czwartej rundzie Jushua zaczął słabnąć, wydawało się, że Kliczko wygra, w szóstej rundzie powalił rywala, ale niestety, młodość wygrała - żałował były polski bokser i trener.

Reklama

- Sercem byłem przy Kliczce. Znam go, boksował u mnie w Gwardii Warszawa. Gdy Joshua padł, to razem z Andrzejem Supronem skoczyliśmy w górę, ale pozbierał się i zadał później ten straszny prawy podbródkowy. Tylko Kliczko mógł po nim wstać - dodaje.

Paweł Skrzecz czuł niedosyt, że ta wspaniała walka zakończyła się przed czasem.

- Gdyby to ode mnie zależało, ja bym tę walkę jeszcze puścił w 11. rundzie. Zobaczyłbym jaki będzie efekt. Szkoda mi tego Kliczki, wielki mistrz, wielki bohater boksu, zasłużył na kolejną szansę - uzasadnił.

MB

Dowiedz się więcej na temat: Anthony Joshua | Kliczko | Paweł Skrzecz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje