Międzynarodowe Mistrzostwa Śląska Kobiet cieszą się w kobiecym pięściarstwie olimpijskim sporą renomą. Choćby w tym roku do Gliwic zjechało się mnóstwo zawodniczek spoza naszego kraju. I z trzema z nich w kategorii 57 kilogramów rywalizowała Julia Szeremeta. Poziom rósł w górę wraz z każdą kolejną walką. Na początku srebrna medalistka igrzysk pewnie pokonała Vilmę Viitanen, otwiera się w nowym oknie. Potem pojawiły się delikatne problemy w konfrontacji przeciwko Dutton Shassen.
Brytyjka postraszyła zwłaszcza na początku piątkowej rywalizacji, wyprowadzając potężny cios, który na moment zachwiał zaskoczoną Polką. Ta jednak w porę się przebudziła. Kolejne odsłony należały już do niej, dzięki czemu zapewniła sobie udział w finałowej potyczce, otwiera się w nowym oknie. Drugą przepustkę zgarnęła nieco bardziej doświadczona od naszej rodaczki Niamh Fay. Irlandka chciała podtrzymać okazałą serię. Według "boxrec.com" ostatni raz przegrała pod koniec lutego 2026.
Julia Szeremeta wygrywa Międzynarodowe Mistrzostwa Śląska. Działo się w finale
I od samego początku dzisiejszej walki z Polką pokazywała, że awans do finału nie był dziełem przypadku. Obserwowaliśmy szalone wymiany, ale lepiej radziła sobie w nich przedstawicielka gospodarzy. Pierwsza runda u każdego sędziego padła łupem zawodniczki prowadzonej przez Tomasza Dylaka. Po krótkiej przerwie zaczęło robić się nerwowo, ponieważ trzech arbitrów wskazało na wciąż aktywną Irlandkę. Podobnie jak wczoraj, decydująca okazała się ostatnia odsłona.
Żadna z pań nie miała wyraźnej przewagi, w związku z czym każdy z niecierpliwością wyczekiwał na ogłoszenie werdyktu. Zdecydowanie większy uśmiech na twarzy znajdował się na twarzy Julii Szeremety. I po kilku minutach od ostatniego gongu okazał się on proroczy. Sędziowie z Polski, Słowacji oraz Francji wskazali właśnie na nią. Pozostała dwójka z Czech oraz Anglii widziała natomiast triumf Niamh Fay.
Ku uciesze licznie zgromadzonych fanów, była ona w mniejszości i tytuł dla wicemistrzyni olimpijskiej stał się faktem. Świętowała zresztą nie tylko 23-latka. Po złote medale w swoich kategoriach sięgnęły także Natalia Niewiadomska (48 kg), Aneta Rygielska (60 kg), Kinga Krówka (65 kg), Barbara Marcinkowska (70 kg) oraz Agata Kaczmarska (75 kg).










