Reklama

Reklama

Homofobiczne komentarze Petera Fury'ego po walce Flanagn-Cruz

Sobotni występ Orlando Cruza (25-5-1, 13 KO), któremu nie udało się zostać pierwszym bokserskim mistrzem świata otwarcie mówiącym o swoim homoseksualizmie, spotkał się z kilkoma negatywnymi reakcjami na Twitterze.

Portorykańczyk przegrał na gali w Cardiff przez techniczny nokaut w ósmej rundzie z Terrym Flanaganem (32-0, 13 KO), mistrzem świata WBO w wadze lekkiej. Peter Fury, wujek i trener byłego czempiona kategorii ciężkiej, skomentował to następującymi słowami: - Taka jest różnica pomiędzy prawdziwym mężczyzną a połówką czegoś innego.

Szkoleniowiec został skrytykowany przez niektórych kibiców, ale dodał: - Nie martwcie się o moje zdanie. Chcę widzieć walczących mężczyzn. Nie coś innego!

W przeszłości negatywnie nt. homoseksualistów wypowiadał się też sam Tyson Fury (25-0, 18 KO). W osławionym wywiadzie przed walką z Władimirem Kliczką bokser stwierdził, że "trzy rzeczy muszą się wydarzyć, zanim diabeł wróci do domu - legalizacja homoseksualizmu, aborcji i pedofilii".

Reklama

Przy okazji pojedynku Flanagan-Cruz pojawił się też kontrowersyjny głos Frankie'ego Gavina (23-3, 14 KO). Były mistrz Wielkiej Brytanii w dywizji półśredniej podkreślił, że nie ma nic przeciwko ludziom o odmiennej orientacji seksualnej. - Ale gdybym przegrał z gejem, koledzy do końca życia by się śmiali, dlatego Flanagan musi wygrać. - napisał.

Post został później usunięty. Gavin zapewnił, że nie chciał nikogo urazić.

Dowiedz się więcej na temat: Peter Fury | Tyson Fury

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje