Reklama

Reklama

HBO podniosła stawkę na walkę Adamek - Kliczko

Podczas 48. Konwencji WBC w Cancun, Witalij Kliczko (41-2, 38 KO) poprosił o możliwość stoczenia dobrowolnej walki w obronie tytułu przed kolejnym pojedynkiem z obowiązkowym pretendentem.

39-letni "Dr. Ironfist" oczekiwał przyzwolenia na marcowy pojedynek w Madison Square Garden z Tomaszem Adamkiem. Don King i Ahmet Oener natychmiast zaprotestowali, żądając zapewnienia, że zwycięzca grudniowej potyczki eliminacyjnej Odlanier Solis (16-0, 12 KO) vs Ray Austin (28-4-4, 18 KO), od razu dostanie szansę od Ukraińca. Do całej sytuacji ustosunkował się Tomasz Adamek (42-1, 27 KO ).

Reklama

"Z tego co wiem, menedżer braci Kliczko Shelly Finkel jest w stałym kontakcie w Ziggym Rozalskim. Telewizja HBO podniosła już stawkę na nasz pojedynek, jest bardzo zainteresowana jego organizacją, zależy im na tym show. Sytuacja na zjeździe WBC to bardziej "gdybanie" dziennikarzy. Tak na prawdę, jeśli HBO wyłoży na ten pojedynek duże pieniądze, to pasy poczekają. Walczy się o nazwisko i popularność. Już kilkakrotnie organizowano wielkie walki, za wielkie pieniądze, w których stawką nie były żadne pasy" - powiedział "Góral".

"Jeśli federacja oraz Don King będą robić problemy, to można zrobić walkę bez tytułów mistrzowskich. HBO nie interesuje WBC, ich interesują dwa nazwiska Adamek i Kliczko. Ja spokojnie czekam i robie swoje. Przygotowuję się do walki 9 grudnia, wszystko idzie bardzo dobrze, dzisiaj stoczyłem drugi sparing z Torem Hamerem. Ja trzymam się swojego planu, jeśli pieniądze za marcową walkę będą się zgadzały, to ta walka się odbędzie. Jeśli nie odbędzie się w marcu, to odbędzie się w lecie. Nie ma pośpiechu, czas gra na moją korzyść, z każdym dniem staję się lepszym pięściarzem" - powiedział Tomasz Adamek.

Dowiedz się więcej na temat: WBC | Tomasz Adamek | Kliczko

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL