Reklama

Reklama

Gwiazdor boksu wylądował w areszcie. Czas na rozprawę

Były mistrz świata czterech kategorii Adrien Broner został dziesięć dni temu po raz kolejny aresztowany. Wpłacił kaucję i na chwilę wyszedł, ale szybko wraca za kraty. Sędzia Sherrie Miday skazała Bronera na pobyt w więzieniu hrabstwa Cuyahoga, który może się przedłużyć, bo wkrótce czeka go rozprawa.

W 2018 roku Broner napadł w nocnym klubie w Cleveland na kobietę, która oskarżyła go m.in. o całowanie jej z użyciem przemocy. Broner przyznał się do części zarzutów (przede wszystkim do napaści) - sąd wydał wówczas wyrok w zawieszeniu i nakazał Bronerowi zapłacenie kobiecie ponad 800 tysięcy dolarów i przystąpienie do terapii alkoholowej. "The Problem" nie wywiązał się z tych nakazów i właśnie za to trafia teraz do więzienia.

Ostatnie poważne zwycięstwo Bronera miało miejsce sześć lat temu. W lutym 2021 roku w bezbarwnym stylu wygrał natomiast z Jovaniem Santiago, będą cieniem samego siebie z całkiem niedawnych przecież czasów świetności. Na grudzień wstępnie planowano walkę Amerykanina z Conorem Bennem, ale w tej chwili wydaje się ona niemożliwa. Do niezwykle utalentowanego, ale sprawiającego nieustające problemy poza ringiem Adriena stracili cierpliwość już chyba nawet jego najzagorzalsi kibice.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy