Reklama

Reklama

Guillermo Rigondeaux chce rzucić wyzwanie znakomitemu Naoyi Inoue

Dwukrotny mistrz olimpijski i były zawodowy mistrz świata wagi superkoguciej, Guillermo Rigondeaux (19-1, 13 KO), ma już 39 lat, ale chce podejmować kolejne prawdziwe wyzwania. 21 grudnia Kubańczyk zmierzy się w Ontario z Liborio Solisem (30-5-1, 14 KO) w walce o pas WBA World wagi koguciej. Jeżeli Rigondeaux wygra, rzuci wyzwanie pełnoprawnemu mistrzowi WBA i IBF w limicie 118 funtów, znakomitemu Naoyi Inoue (19-0, 16 KO).

Przypomnijmy, że kubański ''Szakal'' w kwietniu 2013 roku pokonał w niezwykle prestiżowej walce mistrzowskiej Filipińczyka Nonito Donaire'a, uważanego wówczas za jednego z najlepszych zawodników na świecie bez podziału na kategorie. W zeszłym tygodniu 36-letni obecnie Donaire sprawił natomiast bardzo duże kłopoty wspomnianemu Inoue w finale turnieju WBSS. 26-letni japoński ''Potwór'' po okupionym złamaniem oczodołu, odniesionym w klasycznej wojnie zwycięstwie, umocnił się w czołówce rankingów P4P. Mimo to wydaje się, że walka z ''Szakalem'' mogłaby być dla niego kolejną trudną przeprawą. Kubańczyk nie jest już wprawdzie w szczytowej formie, ale jego genialne kontry nadal mogą siać spustoszenie.

Reklama

- Walka z Inoue? Właśnie dlatego jestem teraz w wadze koguciej. Ludzie chcą zobaczyć ten pojedynek i mam nadzieję, że im go damy. Jako ''kogut'' czuję się bardzo komfortowo, zdobyłem w tej kategorii dwa złote medale igrzysk. Jestem zawsze gotowy - powiedział Rigondeaux, którego ostatnia dotychczas walka to czerwcowe zwycięstwo nad Julio Ceją, dzięki któremu ''Szakal'' nabył status oficjalnego pretendenta do tytułu mistrza świata federacji WBC kategorii superkoguciej. Ostatecznie jednak ''Rigo'' zszedł z wagą niżej i celuje w starcie z ''Potworem'', które z pewnością pobudza wyobraźnię miłośników boksu.

Dowiedz się więcej na temat: Guillermo Rigondeaux | Naoya Inoue

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje