Reklama

Reklama

Grigorij Drozd przestrzega przed Mariuszem Wachem

Rosjanie są pewni zwycięstwa Aleksandra Powietkina (29-1, 21 KO) nad Mariuszem Wachem (31-1, 17 KO), ale pogromca Polaków, czempion wagi junior ciężkiej Grigorij Drozd ostrzega, aby nie lekceważyć krakowskiego "Wikinga".

- Uważam, że to jedna z najpoważniejszych walk Powietkina. Wach jest bardzo wysoki i ma długie ramiona. Ostatnio zmienił swój boks na lepsze, ma niezłą szybkość, lepiej operuje lewą ręką. Podoba mi się to, jak się rozwinął. Radzę nie wybiegać w przyszłość i nie mówić na razie o pojedynku Powietkina z Deontayem Wilderem - mówi "Krasawczik".

Reklama

Mimo wszystko Drozd stawia na swojego rodaka. - To duża walka mistrzowska, naprawdę poważny sprawdzian dla "Saszy". Można się spodziewać dwunastu rund, chociaż sądzę, że w połowie dystansu Aleksander spróbuje przełamać rywala i zakończyć walkę przed czasem - oznajmił.

Pojedynek Polaka i Rosjanina odbędzie się już w środę na ringu w Kazaniu. Transmisja z ciekawie zapowiadającej się gali, na której dojdzie też do walk Czachkijew-Afolabi, Lebiediew-Kayode, Kudriaszow-Durodola i Cuenca-Trojanowski, od 13:45 w Polsacie Sport.

Dowiedz się więcej na temat: Mariusz Wach | Aleksander Powietkin | Deontay Wilder | Grigorij Drozd

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama