Reklama

Reklama

Grigorij Drozd: Chcę, żeby dziewczyny w bikini wróciły

​Mistrz świata wagi junior ciężkiej Grigorij Drozd (40-1, 28 KO) chciałby, aby na ring w przerwach jego walk wróciły skąpo ubrane kobiety. Niechętnie patrzy na ten pomysł promotor Rosjanina Andriej Riabinskij.

Znany promotor bokserski i właściciel stajni World of Boxing Andriej Riabinskij jakiś czas temu postanowił, że w trakcie walk organizowanych przez jego grupę na ringu nie będą pojawiały się skąpo ubrane kobiety.

Reklama

Zdaniem rosyjskiego promotora, półnagie dziewczyny chodzące na ringu mogłyby sprawić, że osoby o bardziej konserwatywnych poglądach, lub wyznające islam mogłyby poczuć się urażone.

Teraz głos w sprawie, która wywołała spore zamieszanie w rosyjskich mediach, zabrał znany pięściarz Grigorij Drozd. Rosyjski mistrz świata kategorii junior ciężkiej, który w ostatnich walkach pokonał Polaków - Krzysztofa Włodarczyka i Łukasza Janika - uważa, że dla widowiska byłoby lepiej, gdyby na ringu pojawiały się skąpo odziane hostessy.

"Jako pięściarz nie mam oczywiście czasu na to, by patrzeć na to, jak ubrane są dziewczyny na ringu. Natomiast jako kibic, oczywiście chciałbym, aby w przerwach pomiędzy rundami zobaczyć piękne kobiety w bikini" - powiedział Drozd.

"Jestem jednak przekonany, że decyzja mojego promotora była dobrze przemyślana. Nie wiem dokładnie, jakie były jej przyczyny, ale ufam Andriejowi. Oczywiście zadzwonię do niego w tej sprawie i zapytam: ‘Andrieju Michajłowiczu, czy dziewczyny mogą nosić bikini przynajmniej na moich walkach?’" - zakończył z uśmiechem Rosjanin.

Dowiedz się więcej na temat: Grigorij Drozd

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje