Gołota z misją specjalną, legenda poruszona. "Andrzej zaczął się modlić"

Gołota z misją specjalną, legenda poruszona. "Andrzej zaczął się modlić"
Andrzej Gołota udał się do Słupska, gdzie m.in. oddał hołd swojemu przyjacielowi z kadry olimpijskiej, zmarłemu w 2019 roku Janowi DydakowiARTUR WIDAK/NURPHOTO/NURPHOTO VIA AFP / Facebook/SKB Energa Czarni SłupskPUSTE

Andrzej Gołota przy obelisku zmarłego przyjaciela. "Był wyłączony"

Zobacz również:

- Andrzej był mile zaskoczony, że powstał taki obelisk oraz cały skwer i był wdzięczny, że jako klub Czarni Słupsk tak dbamy o jego pamięć. Zapaliliśmy znicze, a Andrzej jako ktoś bliski Jasiowi, był bardzo wzruszony. To wyraźnie dało się zauważyć. W pewnym momencie chciałem do niego coś powiedzieć, ale zorientowałem się, że jest zagłębiony w modlitwie. Po prostu zaczął się modlić, więc zapanowała chwila ciszy. Przez jakiś czas był wyłączony - relacjonuje Adach, który uczestniczył w tym wydarzeniu.

"Emeryci, emeryci", "ale bajer" - Gołota rozbawił towarzystwo

Zobacz również:

Artur Gac, Interia

Mężczyzna w średnim wieku w jasnej koszuli siedzi i patrzy przed siebie z poważnym wyrazem twarzy, tło stanowi jasna ściana.
Andrzej GołotaGrzegorz Wajda/REPORTER East News
Mężczyzna w średnim wieku w marynarce i jasnoniebieskiej koszuli, z czerwonym identyfikatorem na szyi, stoi na tle ciemnych, drewnianych paneli. Ma lekko potargane włosy, wyraz twarzy skupiony i zamyślony.
Andrzej GołotaWojciech OlkuśnikEast News
Andrzej Gołota przed Suzuki Boxing Night 29. WIDEOINTERIA.TVINTERIA.TV