Gołota pojawił się w Polsce i od razu niespodzianka. Tego nikt się nie spodziewał
Andrzej Gołota pomimo tego, że lata swojej sportowej kariery ma już dawno za sobą, to swoim nazwiskiem wciąż jest w stanie wzbudzić olbrzymie zainteresowanie. Nie inaczej jest w przypadku gali Oleśnica Boxing Night. "Andrew" pojawił się na ceremonii ważenia wraz z Wojciechem Bartnikiem. Zanim wydarzenie dobiegło końca, obaj panowie zostali, ku uciesze gapiów, zaproszeni do wspólnego face to face.

O tym, jak wielka wciąż jest popularność Andrzeja Gołoty w naszym kraju i jak wielki do "Andrew" szacunek mają nie tylko kibice, ale przede wszystkim ludzie z branży, najlepiej świadczy fakt, jak nasz legendarny pięściarz został potraktowany w Krakowie, podczas inauguracji sezonu Polskiej Ligi Boksu,
Między walkami Gołota został wezwany do ringu, gdzie wręczono mu specjalnie przygotowaną dla niego statuetkę. To nie był jednak koniec przygody "Andrew" w naszym kraju, bo później pojawił się w Oleśnicy, a kibice znów mają o czym mówić.
Podczas oficjalnej ceremonii ważenia oraz face to face przed sobotnią gala Oleśnica Boxing Night, na scenie obecny był nie tylko Andrzej Gołota, ale również Wojciech Bartnik - brązowy medalista olimpijski w wadze półciężkiej pochodzący z Oleśnicy. I to właśnie Gołota z Bartnikiem skardli show na samym końcu ceremonii.
Gdy bohaterowie wszystkich walk znajdujących się na karcie Oleśnica Boxing Night zeszli ze sceny, konferansjer Piotr Dzięcielski podgrzał atmosferę i najpierw poprosił o specjalną czujność fotoreporterów i kibiców, a później wywołał nazwiska Gołoty i Bartnika.
Gołota wrócił do Polski i niespodzianka. "Tego jeszcze w historii nie było"
- No i proszę państwa coś, czego niewątpliwie osoby, które są z nami dzisiaj na sali, się nie spodziewały (...) To, co zobaczycie za chwilę... Tego jeszcze w historii nie było! Dwóch mistrzów, face to face - Andrzej Gołota i Wojciech Bartnik - wykrzyczał.
Andrzej Gołota początkowo lekko się wahał, czy wystapić na środek sceny, jednak po chwili dołączył do Wojciecha Bartnika. Pięściarze najpierw zaprezentowali pozycję bokserską przodem do publiczności, a później zwrócili się już ku sobie. Nie zabrakło uśmiechów i elementów show, gdy "Andrew" zaczął machać prawą ręką, jak gdyby przygotowywał się do zadania ciosu.













