Godziny do walki polskiego mistrza, a tu wielki dramat. Przerażające sceny w Anglii
W sobotni wieczór Mateusz Masternak wejdzie do ringu w londyńskiej O2 Arenie. Polak powalczy z niepokonanym Viddalem Rileyem. Pojedynek ma status eliminatora IBF i może otworzyć drogę do walki o mistrzowski pas w kategorii cruiser. Tymczasem dobę przed walką polskiego mistrza doszło do potężnego nokautu na jednej z angielskich gal.

W sobotni wieczór kibiców na całym świecie czekają wielkie pięściarskie emocje. W londyńskiej O2 Arenie dojdzie do hitowego starcia wagi ciężkiej pomiędzy Dereckiem Chisorą, a Deontay'em Wilderem. W co-mail evencie z kolei dojdzie do pojedynku między Mateuszem Masternakiem, a Viddalem Rileyem. Walka ma rangę eliminatora IBF i może otworzyć Polakowi drogę do pojedynku o mistrzowski pas w kategorii junior ciężkiej. Tekstową relację "na żywo" będziecie mogli śledzić w Interii Sport.
Potężny nokaut na gali w Anglii. Zwrot akcji w 7. rundzie
Tymczasem dobę przed galą w Londynie odbyło się wydarzenie w Altricham. Doszło tam m.in. do pojedynku w wadzie super półśredniej William Crolla i Glenna Byrne'a.Pojedynek miał dramatyczny przebieg. Crolla już w drugiej rundzie trzykrotnie leżał na deskach. W piątej odsłonie także rywal posłał go na deski, z których był w stanie się podnieść.
Bliskie spotkania z ringiem nie zniechęciły Anglika do dalszej walki. W siódmej rundzie wyprowadził cios, który zakończył pojedynek. Byrne padł na deski i sędzia błyskawicznie przerwał starcie. Irlandczyk nie był w stanie samodzielnie się podnieść. Ring opuścił na noszach.
- Moje myśli są z Glennem. Mam nadzieję, że wszystko z nim w porządku. Przepraszam, że świętowałem tuż po nokaucie. Nie zdawałem sobie sprawy, jak poważnie jest poszkodowany. Dzisiaj wszyscy powinniśmy nagrodzić Glenna brawami, bo był prawdziwym wojownikiem - powiedział tuż po walce Crolla, który od teraz legitymuje się bilansem 10-1, a jego spektakularny powrót po czterech nokdaunach zostanie zapamiętany na bardzo długo.
Mocne słowa po dramatycznym nokaucie. Zaatakowano sędziego
Chwilę po pojedynku organizatorzy wydali oświadczenia ws. stanu zdrowia Glenna. - Jest w drodze do szpitala. Ma ciężkie wstrząśnienie mózgu, ale będzie w porządku - napisali. "The Sun" cytuje także szefa Matchroom Boxing, która organizowała piątkową galę w Altricham. - Dlatego ten sport jest tak niesamowity. Myślę, że William Crolla zasługuje na wielki szacunek. Wszyscy mamy nadzieję, że z Glennem jest wszystko w porządku. Nasze myśli są razem z nim. Zobaczyliśmy dzisiaj dwóch niesamowitych wojowników w ringu - powiedział Eddie Hearn.
Z kolei organizacja JJB Promotions nie zostawiła suchej nitki na arbitrze pojedynku. - Ten sędzia jest powodem, dla którego w boksie dochodzi do śmierci. William powinien zostać zatrzymany po trzech nokdaunach. To nie chodzi o wygraną czy porażkę, ale o bezpieczeństwo w naszym sporcie - czytamy w oświadczeniu, cytowanym przez "The Sun".














