Reklama

Reklama

Głowacki: Nie otrzymałem całej wypłaty za walkę z Własowem

Od jakiegoś czasu krążą pogłoski, że organizatorzy prestiżowego turnieju World Boxing Super Series borykają się z problemami finansowymi, przez co wielu pięściarzy, którzy wygrali swoje walki ćwierćfinałowe, ciągle nie otrzymało całej gaży. Okazuje się, że w tym gronie nadal jest nasz Krzysztof Głowacki (31-1, 19 KO).

Na temat trudnej sytuacji finansowej grupy Comosa AG spekulowało się już od kilku tygodni. Niedawno Kalle Sauerland obwieścił, że została ona ustabilizowana i wszyscy pięściarze otrzymali należne im pieniądze, ale "Główka" twierdzi, że on na część swojej wypłaty wciąż czeka.

- Coś chyba musi być na rzeczy z tymi problemami finansowymi, bo nie otrzymałem całej kwoty i cały czas czekam na większość pieniędzy. Wypłacono mi za walkę, ale premia była dwa razy większa - stwierdził Krzysztof Głowacki w rozmowie z "Super Expressem".

Reklama

Głowacki w ćwierćfinale turnieju WBSS pokonał jednogłośnie na punkty Maksima Własowa. Teraz jego rywalem w kolejnej fazie imprezy powinien być Mairis Briedis (25-1, 18 KO). Do tego pojedynku może dojść w kwietniu w Rydze.

- Nie mam żadnych obaw - nie boję się ani jego publiczności, ani sędziów. Jak chcesz być najlepszy, to musisz boksować wszędzie - zapowiedział pięściarz z Wałcza.

Dowiedz się więcej na temat: Krzysztof Głowacki | Maksim Własow

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje