Reklama

Reklama

Głowacki - Briedis. Sulęcki: Moim zdaniem walka była ustawiona

Kontrowersje po walce Krzysztofa Głowackiego z Mairisem Briedisem w Rydze - nazywanej przez wielu wielkim skandalem - nie ustają. Oto wypowiedź Macieja Sulęckiego (28-1, 11 KO), który skomentował przebieg sobotniej walki dla TVP Sport, a już za niecałe dwa tygodnie stanie do mistrzowskiej konfrontacji.

- Bandytyzm w biały dzień. Straszna masakra ze strony sędziego. Na początku uważałem, że faul Krzyśka, czyli uderzenie w tył głowy, był równie poważny, ale w powtórkach wyraźnie widać, że Briedis mocno przegiął. Moim zdaniem walka była ustawiona przed rozpoczęciem pojedynku. To się nadaje do zgłoszenia do prokuratury. Ten turniej powinien zostać zrównany z ziemią - nie ma wątpliwości ''Striczu'', który 29 czerwca zmierzy się z czempionem WBO wagi średniej, Demetriusem Andrade (27-0, 17 KO) w pojedynku wieczoru gali w Providence.

Reklama

Bardzo mocno o wydarzeniach na Łotwie wypowiedział się także Matt Christie, redaktor naczelny najstarszego z wciąż wydawanych magazynów o boksie. Pierwszy dziennikarz nobliwego tytułu nie ma wątpliwości, że walka, ze względu na skandaliczny przebieg, zasługuje na unieważnienie. Więcej tutaj!

W poniedziałek promotor Głowackiego Andrzej Wasilewski zgodnie z zapowiedziami ogłosił, że pisma do federacji WBC i WBO już zostały wysłane. Tyle tylko, że jak powiedział szef łotewskiej federacji bokserskiej Andrejs Ahmedovs, obie organizacje ostatecznie nie sankcjonowały pojedynku wieczoru, będącego półfinałem turnieju World Boxing Super Series.

Dowiedz się więcej na temat: Krzysztof Głowacki | Mairis Briedis | Maciej Sulęcki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje