Reklama

Reklama

Gala w Cardiff: Joshua Buatsi pokonał na punkty Bartłomieja Grafkę

Joshua Buatsi (5-0, 3 KO) to medalista olimpijski i kolejna nadzieja Anglików na podbój wagi półciężkiej. Dziś na jego drodze stanął nasz twardziel, Bartłomiej Grafka (20-29-3, 9 KO). Na gali w Cardiff wygrał Buatsi.

- Polak ma ujemny bilans, ale to dumny i charakterny facet, który nie oddaje miejsca w ringu - chwalili pięściarza ze Śląska angielscy komentatorzy stacji Sky Sports.

Reklama

Reprezentant gospodarzy górował nad naszym rodakiem szybkością. Bił z dużą domieszką luzu, dużo widział i szczególnie jego akcje na korpus robiły na Bartku wrażenie. Ale ten dzielnie próbował odpowiadać. W trzeciej rundzie przyjął cios na blok i odpowiedział ładnym lewym sierpowym. Przegrywał jednak wyraźnie.

- Bartek, skoro nie idzie z nim boksować, to musisz się z nim pobić - motywował w przerwie swojego zawodnika Irek Butowicz. Grafka ruszył, atakował, strzelał pojedynczymi bombami, lecz świetnie dysponowany Buatsi przepuszczał większość tych prób i kontrował. Na początku piątej rundy Anglik zranił Bartka prawym podbródkiem. Minutę później znów posłal w niego kilka mocnych bomb, a Polak nie tylko nie padał, a jeszcze próbował odpowiedzieć czymś mocnym, czym zyskał kolejne słowa uznania z ust angielskich dziennikarzy. - Dzielny dzieciak. Nie wiem, ile zarobił za dzisiejszy występ, ale na pewno zasłużył sobie na każdego funta!

Buatsi wygrywał wyraźnie, jednak nie złamał Bartka. Po ostatnim gongu punktacja brzmiała 60:54.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje