Reklama

Reklama

Gala boksu w Belfaście odwołana z powodu wypadku pod... prysznicem

Tego jeszcze chyba nie grali... Zresztą nad walką bokserską Carla Framptona (23-1, 14 KO) z Andresem Gutierrezem (35-1-1, 25 KO) od wczoraj wisiała czarna chmura. Teraz okazuje się, że w ogóle do niej nie dojdzie.

Najpierw Irlandczyk niespodziewanie zawiódł podczas ceremonii ważenia. Górny limit kategorii piórkowej przekroczył o blisko pół kilograma i sam siebie wyłączył z eliminatora do tronu federacji WBC. Potem wydał oficjalne oświadczenie, w którym przepraszał kibiców oraz władze WBC. Walka miała się jednak odbyć i tylko Meksykanin miał rywalizować w razie zwycięstwa o status oficjalnego challengera.

Pojedynek w ogóle się nie odbędzie, ponieważ... Gutierrez po zrobieniu wagi poszedł się wykąpać. Pod prysznicem miał wypadek. Poślizgnął się i przewrócił tak niefortunnie, że rozciął sobie głęboko skórę na brodzie oraz nosie. Z tego też powodu potyczkę, ale i całą galę, zdecydowano się odwołać!

Reklama

To niestety przykra wiadomość również dla Roberta Świerzbińskiego (18-6-2, 3 KO), który miał w Belfaście rywalizować z Conradem Cummingsem (11-1-1, 1 KO).

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL