Reklama

Reklama

Gala bokserska "Starcie Tytanów"- zachwyty nad Głażewskim

"To przyszły mistrz świata" - to najczęstsze opinie o Pawle Głażewskim, który po kontrowersyjnym werdykcie przegrał niejednogłośnie na punkty ze słynnym Royem Jonesem Jr. podczas gali bokserskiej "Starcie Tytanów" w Łodzi.

- Spodziewałem się, że będzie walczył nawet lepiej niż potrafi, bo stanął w ringu ze mną. Głażewski pokazał doskonały, agresywny styl walki i udowodnił, dlaczego już jest zawodnikiem numer osiem na świecie. To bardzo twardy pięściarz, któremu należą się brawa za sam fakt przyjęcia wyzwania, przecież miał tylko dziesięć dni na przygotowania - powiedział 43-letni Jones Jr., były mistrz świata w czterech kategoriach.
Pojedynek z Głażewskim odbył się w umownym limicie 84 kg (między kat. półciężką i junior ciężką). Praktycznie nikomu nieznany (poza ojczyzną) Polak w szóstej rundzie posłał legendarnego rywala na deski. Przegraną "Głaza" na punkty (93:96, 95:94, 94:96) kibice przyjęli gwizdaniem i buczeniem.
- Nie widzę niczego kontrowersyjnego w werdykcie, bowiem dobrze operując lewym prostym wygrałem pięć pierwszych rund. W szóstej Paweł wyprowadził znakomity cios lewy sierpowy, widziałem go, ale mimo wszystko mnie zaskoczył. Był lepszy też w siódmym i ósmym starciu, jednak dwa ostatnie należały do mnie i dlatego zwyciężyłem - dodał amerykański bokser, który ma na koncie 56 wygranych i osiem porażek.
Niespełna 30-letniemu Głażewskiemu jeszcze nie udało się dorównać takim sławom, jak Bernard Hopkins i Antonio Tarver (obaj USA), którzy wygrywali z Jonesem Jr.
- Gdybym miał więcej czasu na treningi, walka byłaby do jednej bramki. Ale takiej legendzie się nie odmawia. Chciałbym dostać rewanż od Roya - przyznał Głażewski, który niemal w ostatniej chwili zastąpił aresztowanego Dawida Kosteckiego.
- Jestem pewien i to stanie się szybko, że Paweł zostanie mistrzem świata. Nie byłem zaskoczony jego świetną postawą, przecież to zawodnik ze ścisłej czołówki - stwierdził McGee Wright, menedżer i przyjaciel Roya. W kuluarach mówiło się, że kolejnym przeciwnikiem znakomitego pięściarza może być obecny w Łodzi Krzysztof "Diablo" Włodarczyk. Jones Jr. planuje odebrać mu pas WBC w kategorii junior ciężkiej.

Reklama

- Początkowo myślałem, że nie było nokdaunu, a Roy został pchnięty przez Głażewskiego. Ale spojrzałem na monitor i już nie miałem wątpliwości - znalazł się na macie po ciosie. Polak pokazał, że może kiedyś stanąć do pojedynku o tytuł czempiona. A dlaczego przegrał? Bo był słabszy w dwóch ostatnich rundach, tzw. mistrzowskich, często decydujących o wyniku - przyznał z kolei Amerykanin Nate Campbell, który wcześniej wypunktował Krzysztofa Szota.
Podczas "Starcia Tytanów" zwycięstwa odnieśli m.in. Artur Szpilka i Rafał Jackiewicz. Ten ostatni, były mistrz Europy wagi półśredniej, sukces zadedykował słynnemu kickbokserowi Markowi Piotrowskiemu (jego dawny trener i promotor Piotr Pożyczka wrócił do Polski i prowadził z narożnika Głażewskiego).

Dowiedz się więcej na temat: Paweł Głażewski | Krzysztof Diablo Włodarczyk | gala boksu | boks

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje