Reklama

Reklama

Freddie Roach zbulwersowany werdyktem sędziów

Freddie Roach nie ukrywa, że jest bardzo zawiedziony werdyktem, który po dwunastu rundach walki Saula Alvareza (46-1-1, 32 KO) z Miguelem Cotto (40-5, 33 KO) orzekli sędziowie. - Na pewno nie przegraliśmy tej walki w takim stosunku, nie ma, k..., mowy - powiedział trener Portorykańczyka

35-letni "Junito" stoczył wyrównany pojedynek z młodszym o dziesięć lat rywalem, lecz według jednego z sędziów przegrał aż jedenaście z dwunastu rund (119-109). Dwaj pozostali również widzieli zaskakująco wyraźny triumf Meksykanina (118-110 i 117-111).

"Mieliśmy plan, aby wyboksować "Canelo". I myślę, że to zrobiliśmy. Obrona Cotto była doskonała, blokował mnóstwo ciosów. To była dobra, wyrównana walka, lecz myślę, że to my mieliśmy przewagę. Ale cóż, takie życie" - mówił Roach na konferencji prasowej po pojedynku.

Cotto na nią nie przyszedł. Wcześniej nie udzielił też wywiadu telewizji HBO. "Jest zawiedziony, myślał, że wygrał" - powiedział szkoleniowiec.

Co dalej z karierą jedynego portorykańskiego mistrza czterech kategorii wagowych? "Zbliża się do końca, choć myślę, że Miguel ma w sobie jeszcze kilka walk. Może będzie rewanż z "Canelo"? Zobaczymy" - oznajmił Roach.

Reklama


Dowiedz się więcej na temat: Miguel Cotto | Saul Alvarez | Freddie Roach

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje