Reklama

Reklama

Fonfara - Stevenson. Polak: Muszę zniwelować błędy

- Wiem, że mogę go powalić i pokonać - mówi na godziny przed walką zmotywowany Andrzej Fonfara (29-4, 17 KO), który mniej więcej kwadrans po godzinie czwartej w nocy rozpocznie batalię z Adonisem Stevensonem (28-1, 23 KO). Jeśli wygra, zostanie mistrzem świata wagi półciężkiej według federacji WBC.

- Muszę tylko dobierać odpowiednie ciosy w odpowiednim momencie, a zwyciężę. W pierwszej walce położyłem go na deski, jednak potem za bardzo się pospieszyłem i dlatego nie potrafiłem dokończyć dzieła ani skończyć rywala. Jeśli tym razem powalę Stevensona, to już na pewno skończę swoją robotę - zapewnia "Polski Książę".

- Muszę zniwelować błędy z pierwszej potyczki i unikać jego uderzeń - podkreśla Polak.

- Co by nie mówić, to Stevenson ma naprawdę świetną lewą rękę i ranił mnie nią trzy lata temu. Szczególnie ciosy na korpus odebrały mi energię i potem nie byłem już tym samym zawodnikiem. Mimo wszystko wróciłem do gry i rzuciłem go na matę ringu w dziewiątej rundzie. Muszę wyeliminować błędy z pierwszego spotkania, a wiem doskonale, że stać mnie na wygraną - dodaje Fonfara.

Reklama

Początek transmisji na antenie Polsatu Sport już od godziny 1.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje