Reklama

Reklama

Evander Holyfield krytkowany za wypowiedzi o homoseksualistach

Były czterokrotny mistrz świata wagi ciężkiej, mający status żyjącej legendy zawodowego boksu Evander Holyfield ściągnął na siebie lawinę krytyki po jego krytycznej opinii na temat gejów, którą wygłosił w telewizyjnym programie "Big Brother Celebrity". Holyfield zdecydował się na udział w programie, aby podreperować swój budżet obciążony wysokimi kosztami alimentów.

W trakcie rozmowy z jedną z uczestniczek programu, zapytany czy zna jakiegoś pięściarza, który publicznie przyznał się do tego, że jest gejem, Holyfield zaprzeczył (w rzeczywistości jest nim choćby Orlando Cruz, niedawny pretendent do pasa WBO w wadze piórkowej, znany ze swego coming outu - przyp. red.). Ponadto stwierdził, że homoseksualizm nie jest naturalną normą i według Biblii oceniany jest jako zło. Podkreślił także, że skłonności homoseksualne mogą podlegać terapii.

"Jeśli rodzisz się z wykręconą nogą co robisz? Idziesz do lekarza i ją naprawiasz" - stwierdził były czempion, gdy jego rozmówczyni zwróciła mu uwagę, że orientacja homoseksualna nie musi być nabyta, lecz niektórzy już tacy się rodzą.

Wypowiedzi Holyfielda odbiły się szerokim echem wśród widzów programu, którzy domagają się usunięcia go z domu "Wielkiego Brata". Pięściarz został wezwany na rozmowę do "pokoju zwierzeń", w którym usłyszał stanowczą reprymendę i ostrzeżenie, aby nie wypowiadał się w podobny sposób. Holyfield bronił się stwierdzeniem, że wyrażał jedynie swoje poglądy, ale zgodził się dostosować do reguł panujących w programie, zakazujących m.in. krytyki homoseksualizmu. Można się jednak spodziewać, że wojowniczy "The Real Deal" nie powiedział jeszcze ostatniego słowa w walce z polityczną poprawnością, a tego typu kontrowersje są tak naprawdę na rękę producentom programu, przyciągając uwagę telewidzów.

Dowiedz się więcej na temat: Evander Holyfield

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje