Reklama

Reklama

Eddie Hearn o rewanżu Whyte'a z Powietkinem: Ekstremalnie niebezpieczny

Rewanż Dilliana Whyte'a (27-2, 18 KO) z Aleksandrem Powietkinem (36-2-1, 25 KO) czeka nas już 21 listopada. Promotor Brytyjczyka, Eddie Hearn zdaje sobie sprawę, że tak szybkie przystąpienie Whyte'a do drugiej walki ze swoim pogromcą to wielkie ryzyko.

- Nagle presja się zwiększa, w tej chwili stawką jest nie tylko zdobycie prawa do walki z Tysonem Furym. Teraz gra toczy się także o karierę Whyte'a. Kontrolował walkę, ale został brutalnie znokautowany i jego kariera stanęła na głowie. Jest ogromnie zmotywowany przed rewanżem, ale ten pojedynek jest ekstremalnie niebezpieczny, zwłaszcza, że odbędzie się zaledwie 13 tygodni po pierwszej walce. Ale Dillian Whyte tak właśnie postępuje, nie zna innej drogi wyrównywania rachunków - powiedział Hearn.

Reklama

- (...) Powietkin i jego ludzie są gotowi. Nie widzą problemu w tak szybkim rewanżu. Myślą, że znów znokautują Whyte'a. Powietkin jest bardzo pewny siebie, a cały ciężar spoczywa na barkach Dilliana. Zwycięzca będzie walczył o tytuł mistrza świata WBC i tylko to się liczy - dodał szef grupy Matchroom.

Przypomnijmy, że Brytyjska Komisja Bokserska (BBBofC) zawiesiła Whyte'a na 28 dni po sierpniowej porażce przed czasem z rosyjskim weteranem. Tak krótkie zawieszenie medyczne wzbudziło kontrowersje, ale bombardier z Brixton wrócił już do treningów i wchodzi na coraz wyższe obroty.

Dowiedz się więcej na temat: Dillian Whyte | Aleksander Powietkin | Eddie Hearn

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje