Reklama

Reklama

Drugi trener Kliczki: Mam obawy co do walki z Furym

James Ali Bashir, drugi trener Władimira Kliczki (64-3, 53 KO), szczerze przyznaje, że mistrz wagi ciężkiej będzie miał poważne problemy, aby pokonać Tysona Fury'ego (24-0, 18 KO). - Szanse w tej walce rozkładają się 50-50 - twierdzi.

Ukrainiec i Brytyjczyk mają się spotkać na przełomie września i października. Dla Kliczki będzie to wyjątkowe wyzwanie, bo rzadko kiedy ma okazję boksować z rywalami większymi od siebie. Bashir podkreśla jednak, że gabaryty - 206 cm wzrostu i 216 cm zasięgu ramion - nie będą jedynym atutem Fury'ego w tym pojedynku.

"Tyson poczynił duże postępy w ostatnich latach. To zaradny, atletyczny i silny bokser. Przy tym jest młody, ma 26 lat, podczas gdy Władimir zbliża się do końca kariery. Bardzo szanuję Tysona i naprawdę mam spore obawy co do tego pojedynku. Władimir będzie musiał wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności, aby wygrać. To waga ciężka, tutaj wszystko jest możliwe. Jeden cios może zmienić całą walkę - powiedział.

Szkoleniowiec dodaje, że powodem do niepokoju jest nie tylko forma Fury'ego, ale i Kliczki. Bashir był niezadowolony z postawy Ukraińca w ostatnim, kwietniowym pojedynku z Bryantem Jenningsem (19-1, 10 KO). Sugeruje, że jego niezbyt wysoka dyspozycja może być efektem braku doświadczenia Jonathona Banksa - pierwszego trenera "Dr. Stalowego Młota".

"Banks nigdy wcześniej nikogo nie trenował, musi się jeszcze wiele nauczyć. Były rzeczy, które Władimir powinien był zrobić w tej walce, a ich nie zrobił. Powiedziałem to Jonathonowi. Nie chcę go krytykować, jestem po prostu szczery - mówi Bashir.

Reklama


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje