Reklama

Reklama

Don King zaprasza do Chicago - wywiad

Don King, mistrz improwizacji, po raz kolejny pokazał, że jest człowiekiem nieprzewidywalnym. Tuż przed konferencja prasową w St. Louis, zapowiadającą walkę Zab Judah - Cory Spinks, Don King spotkał się na kolacji z współwłaścicielem hali United Center i właścicielem Chicago Blackhawks - Billem Wirtzem.

- Rozmowa była krótka i mamy umowę - Andrzej będzie walczył 16 kwietnia w United Center - powiedział Przemysławowi Garczarczykowi w ekskluzywnym wywiadzie Don King. Oto zapis jak zwykle niecodziennego i niepowtarzalnego stylu Dona Kinga.

Reklama

- Don, dziękujemy przede wszystkim za to, że masz dla nas trochę czasu, bo nie jest łatwo być w St. Louis, promując jedną walkę o mistrzostwo świata i organizować następną...

Don King: Nigdy nie żałuję czasu dla moich polskich przyjaciół! Nigdy! I proszę przekazać prezydentowi Aleksandrowi Kwaśniewskiemu i Lechowi Wałęsie, że znowu staram się robić co tylko mogę, by pomóc Polsce i po raz trzeci daję szansę Andrzejowi Gołocie walki o tytuł mistrza świata wagi ciężkiej. Choć nie jestem sędzią, to dostrzegam, że werdykty w jego ostatnich walkach były, jak my to nazywamy w Stanach, kontrowersyjne, więc zasłużył na kolejną szansę. Nie dość, że Andrzej walczyć będzie - co jest bez precedensu - po raz trzeci, tym razem z Lamonem Brewsterem, to tym razem będzie walczył o mistrzostwo w specjalnym dla jego serca miejscu - w Chicago, pełnym Polaków i jego kibiców, bo to Chicago, czyli będzie jak w Polsce! Proszę, nie zapomnij powiedzieć tego Lechowi Wałęsie i dodaj, że będzie też walczył Tomek Adamek, który od razu w swoim pierwszym pojedynku w Ameryce będzie mógł zostać mistrzem świata!

- To naprawdę sensacyjna wiadomość, bo przez ostatnie miesiące mówiło się o Nowym Jorku, St. Louis, Buffalo, a ostatnio Memphis jako pewnym miejscu. Czy teraz to się zmieniło i walka będzie na pewno w Chicago?

DK: Jak śpiewa Frank Sinatra, a ja się z nim zgadzam, "Chicago is my kind of town", więc tam będziemy walczyć. Modląc się o zdrowie chorego polskiego papieża, bo każdy z nas chce lepszego świata, chcę w Chicago pokazać Polaków Adamka i Gołotę, pokazać, ze czarny człowiek z Ameryki może być przyjacielem białych ludzi, pomagać im, byśmy zapomnieli o tych wszystkich podziałach na białych i czarnych, bo to nikomu nie potrzebne. Teraz walczę tak samo dla Polski, jak dla samego siebie.

- Wracając do informacji o walce Gołoty i Adamka w Chicago - jaką możemy mieć pewność, że to ostateczne miejsce pojedynku?

DK: Spotkałem się na kolacji z Billem Wirtzem, moim serdecznym przyjacielem od ponad 30 lat i uściskiem dłoni przypieczętowaliśmy sprawę: Gołota i Adamek będą walczyli 16 kwietnia w Wietrznym Mieście w United Center!

- United Center może pomieścić na walkę bokserską 22 tysiące kibiców i można już dziś powiedzieć, że będzie to polska widownia...

DK: Na to liczę. Jestem teraz w St. Louis, gdzie bez problemów wyprzedaliśmy mieszczącą prawie 22 tysiące widzów salę, bo to przecież powrót na rodzinne śmieci Cory Spinksa i chcemy to samo zrobić w Chicago. Liczę na moich polskich braci i siostry, że będą dopingować swojego rodaka Andrzeja Gołotę tak, jak na to zasłużył, próbując po raz trzeci zdobyć tytuł mistrza świata. I nie zapomnijcie o Adamku, on też będzie chciał być mistrzem świata!

Rozmawiał: Przemysław Garczarczyk

Dowiedz się więcej na temat: louis | united | wywiady | Chicago

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje