Reklama

Reklama

Dillian Whyte: Tyson Fury ma nie mieć wyboru!

Dillian Whyte domaga się, aby federacja WBC nie zostawiła "żadnego wyboru" Tysonowi Fury'emu i żeby ten w końcu zgodził się na walkę o pas mistrza świata.

Fury w sobotę pokonał w Las Vegas przez nokaut Deontaya Wildera, broniąc tytułu w wadze ciężkiej. 

Whyte jest oficjalnym pretendentem do pasa WBC i jeśli wygra w tym miesiącu z Ottonem Wallinem, to według federacji spotkać się Furym w walce o tytuł. To byłby dla nie pierwszy tak ważny pojedynek.

"Fury go ma. Wilder miał szansę walczyć ze mną przez trzy lata, ale tego nie zrobił" - powiedział Whyte.

"Na szczęście federacja WBC popiera moje prawa i Fury nie ma wyboru. On jest jednak nieprzewidywalny, który nagle może powiedzieć: to koniec! Mam jednak nadzieję, że dojdzie do tego starcia, gdy pokonam Wallina" - dodał.

Reklama

Whyte-Wallin 30 października

Starcie Anglika ze Szwedem, który swego czasu postawił się Fury'emu, odbędzie się 30 października.

"Skłamałbym, gdybym powiedział, że nie patrzę na nich. Oglądałem walkę Wallina z Furym. To niebezpieczny bokser - wystawił Fury'ego na ciężką próbę. Chcę walczyć z Furym. Mógłbym wycofać się z walki z Wallinen, by zmierzyć się z Furym, ale to nie mój sposób myślenia" - stwierdził Whyte.

Pawo

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje