Reklama

Reklama

"Diablo" Włodarczyk: Podobno Wach nie radził sobie psychicznie

Podobno Mariusz Wach nie radził sobie psychicznie po tym, jak okazało się, że ma walczyć z Władimirem Kliczką. Dlatego wszędzie miał podobiznę Ukraińca - powiedział Krzysztof "Diablo" Włodarczyk przed sobotnią walką "Wikinga" o mistrzostwo świata.

Włodarczyk, który jest mistrzem świata federacji WBC w wadze junior ciężkiej uważa, że Wach będzie miał zdecydowanie większe szanse na zdobycie tytułu niż Albert Sosnowski i Tomasz Adamek, którzy wcześniej przegrali z Witalijem Kliczką.

"Główne znaczenie mają warunki fizyczne. Mariusz jest nieznacznie wyższy i ma podobny zasięg rąk jak Ukrainiec. Jeżeli będzie boksował rozważnie i zgodnie z założeniami trenera, to ma szansę na wygraną. Wiadomo, że nie dysponuje tak silnym uderzeniem jak młodszy z braci Kliczków. Jednak też dysponuje mocnym ciosem i potrafi posłać rywala na deski. Przy odrobinie szczęścia i sprzyjających okolicznościach może zakończyć walkę przed czasem. Mam nadzieję, że pokaże charakter" - powiedział Włodarczyk.

Mierzący 202 cm polski pięściarz jest niepokonany na zawodowych ringach (bilans 27-0), ale nigdy nie walczył z zawodnikiem klasy porównywalnej do 36-letniego Kliczki (58-3). W trakcie przygotowań w Dzierżoniowie Wach miał ponaklejane na workach bokserskich podobizny Ukraińca (mierzy 198 cm). Natomiast tekturowa podobizna Kliczki towarzyszyła mu nawet w stołówce czy przy łóżku. Jak stwierdził, po to, aby na co dzień spotykać się ze swym rywalem, czempionem federacji WBA, WBO, IBF i mniej prestiżowej IBO. Właśnie tej metodzie najbardziej dziwiły się niemieckie media.

Reklama

"Podobno Mariusz nie radził sobie psychicznie po tym, jak okazało się, że ma walczyć z Władimirem. Mam nadzieję, że oswoił się już z Kliczką, a jego metoda mu pomoże i da pozytywny bodziec. Nie może bowiem przegrać tej walki już w szatni. Wszystko okaże się w ringu" - ocenił "Diablo".

Wach przygotowywał się pięć miesięcy. Najpierw w USA, a ostatnie osiem tygodni spędził w Dzierżoniowie.

"Wydaje się, że Wach jest świetnie przygotowany, a jego sztab szkoleniowy ma gotowy obraz walki. Kliczkowie bowiem są na tyle doświadczeni, że nie popełniają błędów w okresie treningowym" - zaznaczył Włodarczyk, który 22 grudnia w Paryżu będzie bronił pasa WBC w wadze junior ciężkiej w walce z Francuzem Jeanem-Markiem Mormeckiem.

Wach będzie czwartym Polakiem, który ma szansę na zdobycie zawodowego mistrzostwa świata w wadze ciężkiej (poprzednio przegrywali Andrzej Gołota, Albert Sosnowski i Tomasz Adamek). Według fachowców pochodzący z Krakowa pięściarz ma jednak minimalne szanse na zwycięstwo z Kliczką.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL