"Diablo" Włodarczyk nagle wyrzucony, komunikat zaskoczył kibiców. Co dalej z Pudzianowskim?
Niemal na ostatnią chwilę z karty walk gali spod szyldu Fame MMA usunięty został Krzysztof "Diablo" Włodarczyk. Przed wydarzeniem ukazał się zaskakujący komunikat przedstawiający powody decyzji o rozwiązaniu umowy z pięściarzem. Przy okazji Fame 31 uwaga kierowana jest w stronę Mariusza Pudzianowskiego. Czy dojdzie do wyczekiwanego debiutu na scenie freak fightowej?

W skrócie
- Krzysztof "Diablo" Włodarczyk został usunięty z federacji Fame MMA z powodu nieobecności podczas konferencji i uznania tego za brak szacunku dla kibiców oraz rywali.
- Nie doszło do walki Włodarczyka z Jarosławem "PashąBicepsem" Jarząbkowskim ani do wyczekiwanej walki Mariusza Pudzianowskiego we freak fightach ze względu na upadek negocjacji.
- Szanse na udział Mariusza Pudzianowskiego na gali Fame MMA 31 są bardzo nikłe, a oficjalnych informacji na temat jego przyszłości w federacji jeszcze nie podano.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Na gali Fame MMA 22 Krzysztof "Diablo" Włodarczyk miał dołączyć do szerokiego już grona polskich pięściarzy, którzy zdecydowali się na wkroczenie do świata freak fightów. Przed nim zrobili to m.in. Albert Sosnowski, Tomasz Adamek, czy Artur Szpilka.
"Diablo" Włodarczyk wyrzucony z Fame MMA. Federacja rozczarowana jego postawą
Ten ostatni przyczynił się pośrednio do tego, że do debiutu "Diablo" ostatecznie nie doszło. Niemal na ostatnią chwilę przed głośną galą doświadczony pięściarz został wykreślony z karty walk i wyrzucony z federacji Fame. Dlaczego?
Zaczęło się od awantury podczas face to face, kiedy to do studia miał zadzwonić skonfliktowany z nim "Szpila". Po chwili Włodarczyk odmówił dalszego uczestnictwa w wydarzeniu i opuścił program. Czarę goryczy przelała jednak jego absencja w trakcie konferencji przed galą.
"Diablo" się na niej nie stawił, a jego tłumaczenia były dość kuriozalne. Były zawodowy bokser przekazał, że jest w trakcie obozu przygotowawczego i nie zamierza "jeździć w tę i z powrotem". Włodarze Fame poczuli się na tyle zlekceważeni, że podjęli decyzję o wykluczeniu go ze struktur.
"Z inicjatywy prezesa Rafała Pasternaka władze FAME podjęły decyzję o usunięciu z federacji Krzysztofa 'Diablo' Włodarczyka. Nieobecność zawodnika podczas konferencji świadczy o braku szacunku dla kibiców, rywala, wszystkich pozostałych zawodniczek i zawodników.
Tym samym nie doszło do walki Włodarczyka z Jarosławem "PashąBicepsem" Jarząbkowskim. Gdyby powstać miało zestawienie najgłośniejszych pojedynków w polskich freak fightach, któe się nie odbyły, ten zdecydowanie byłby w czołówce. Podobnie jak niedoszła walka Mariusza Pudzianowskiego.
Pudzianowski wciąż bez debiutu w Fame MMA. Co dalej z "Pudzianem"?
W marcu ubiegłego roku polskie media obiegła informacja o negocjacjach Fame z Mariuszem Pudzianowskim. "Pudzian" od dłuższego czasu typowany był do debiutu we freak fightach, na co wskazywały również liczne zaczepki pod jego adresem ze strony Natana "Krakena" Marconia i Adriana Ciosa.
Ostatecznie negocjacje upadły, a do wyczekiwanej walki dwóch na jednego nie doszło. Jakiś czas później o kulisach niedoszłego pojedynku postanowił opowiedzieć Marcoń. Z jego ust padła zaskakująca deklaracja.
Pieniądze miał dostać przed walką. Dlatego nie doszło do tego. Mieli mu dać pieniądze przed walką, ale nie mieli, bo zablokowali.
Zbiegło się to w czasie z problemami finansowymi federacji, które były pokłosiem działań służb państwowych. W ubiegłym roku w związku z podejrzeniami o organizację nielegalnych loterii prokuratura dokonała blokady 30 rachunków bankowych należących do podejrzanych oraz spółek z nimi powiązanych. Później wielu zawodników zaczęło zgłaszać pretensje o brak wynagrodzeń na czas.
Boxdel ujawnia ws. Pudzianowskiego. Gorąco przed galą FAME 31
Przed galą Fame MMA 31 zaczęły pojawiać się plotki, że temat walki Pudzianowskiego jeszcze nie upadł. Zwłaszcza, że ten wdał się w konflikt z włodarzami KSW i wydaje się, że pójście w stronę freak fightów byłoby dla niego bardzo korzystnym finansowo rozwiązaniem.
- Mariusz jest człowiekiem, który niejednokrotnie się już spotykał w sprawie waleczki. Trochę perturbacje pewne w marcu na zaangażowanie go. (…) Chyba każda federacja chciałaby Pudziana - tym bardziej, żeby utrzeć nos Martinowi (Lewandowskiemu) - deklarował w styczniu Michał "Boxdel" Baron - włodarz federacji Fame.
Typowano, że Pudzianowski miałby zmierzyć się z Natanem Marconiem, tyle że w jakiejś nietypowej formule, która dawałaby jakiekolwiek szanse dużo młodszemu i lżejszemu zawodnikowi. Ten niespodziewanie ogłosił jednak swoje wycofanie ze świata freak figthów. Co w takim razie dalej z "Pudzianem"?
- Niebawem więcej informacji na temat Mariusza Pudzianowskiego - zapowiedział w kwietniu w "Kanale Sportowym" Baron. Fame 31 odbędzie się już 9 maja. Wciąż nie poznaliśmy jeszcze pełnej karty walk. Szanse na to, że znajdzie się w niej Mariusz Pudzianowski są jednak bardzo nikłe. Sam były strongman również w ostatnim czasie przestał "przekomarzać się" w mediach społecznościowych z potencjalnymi rywalami.













