Reklama

Reklama

Dereck Chisora: Szpilka nie dotrwa do ostatniego gongu

Senad Gashi pokazał, że Dereck Chisora (30-9, 21 KO) może mieć problemy ze stylem Artura Szpilki (22-3, 15 KO), ale przed Anglikiem pojawiają się już ciekawe perspektywy, jeśli oczywiście upora się z Polakiem.

Do starcia "Szpili" z "Del Boyem" dojdzie 20 lipca w Londynie. Faworytem bukmacherów jest Anglik promowany przez Eddiego Hearna i kolejnym jego przeciwnikiem może być inny zawodnicy współpracujący z szefem grupy Matchroom. W grę wchodzą podobno dwa nazwiska - byłego króla kategorii cruiser Aleksandra Usyka (16-0, 12 KO) oraz dawnego championa WBO wagi ciężkiej Josepha Parkera (25-2, 19 KO). Usyk ma wrócić po kontuzji na przełomie sierpnia i września, natomiast Parker 29 czerwca na gali Sulęcki vs Andrade w Providence skrzyżuje rękawice z ograniczonym technicznie, za to silnym jak tur Alexem Leapaim (32-7-4, 26 KO).

- Szpilka to nieprzewidywalny mańkut, który lubi pójść do przodu. To nie będzie dla mnie łatwa walka i zdaję sobie z tego sprawę. Potrzebuję być w szczytowej formie fizycznej, bo czeka mnie wojna. Ale będę tak przygotowany, wszak jestem prawdziwym wojownikiem i lubię takie potyczki. To będzie eksplozywna walka. Szpilka jest groźny, ale nie dotrwa do ostatniego gongu - mówił kilka dni temu Chisora.

Zapytany przez nas Roman Anuczin, nowy trener Artura, stwierdził, że "Szpila" powinien ważyć w dniu walki w granicach 108 kilogramów.

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Dereck Chisora | Artur Szpilka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje