Reklama

Reklama

Deontay Wilder: Washington uratował wieczór, zastępując Wawrzyka

- Gdy dowiedziałem się, ze Wawrzyk wpadł na dopingu i nie będzie tej walki, byłem naprawdę zawiedziony. Nie chciałem zawieść swoich kibiców, cieszę się więc, że Gerald zgodził się wskoczyć w to miejsce - nie ukrywa Deontay Wilder (37-0, 36 KO), mistrz świata wagi ciężkiej według World Boxing Council.

Już potwierdzono, że zamiast Andrzeja Wawrzyka (33-1, 19 KO) 25 lutego na ringu w Birmingham pojawi się niepokonany Gerald Washington (18-0-1, 12 KO). Dla "Brązowego Bombardiera" będzie to piąta obrona tytułu mistrza świata.

Reklama

- Rywal jest wysoki, operuje dobrym prostym i prezentuje na taki poziom, że będzie dla mnie dobrym i poważnym testem po powrocie po kontuzji dłoni i bicepsa. Poza tym uratował ten wieczór, godząc się zastąpić Wawrzyka - dodał czempion.

- Cieszę się z tego wyzwania. Co prawda wystąpię na terenie rywala, ale to tylko sprawia, że jestem jeszcze bardziej podekscytowany. Ostatni pojedynek stoczyłem właśnie w Birmingham, gdy pokonałem Raya Austina. Wrócę tam więc i, tak jak wtedy, zanotuję kolejne zwycięstwo - ripostuje zmotywowany pretendent.

Dowiedz się więcej na temat: Deontay Wilder | Andrzej Wawrzyk | Gerald Washington

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje