Deklasacja w finale z Julią Szeremetą. Zawodniczka urodzona w Polsce rozbita
Julia Szeremeta młodzieżowe mistrzostwo Europy zdobyła już dwa lata temu w Budvie. Później zaczęła się piękna seniorska kariera Polki, jednej z najbardziej rozpoznawanych osób ze świata sportu w naszym kraju. Z wicemistrzostwem olimpijskim i wicemistrzostwem świata włącznie. A teraz Julia zdecydowała się jeszcze na kolejny start w ME U-23, mimo kłopotów z prawą ręką. I już przed walką było jasne, że jedna z pięściarek urodzonych w Polsce jednak polegnie. Choć pewnie nikt nie zakładał, że aż tak wyraźnie.

Rywalką Polki w finałowej walce byłą bowiem Natalia Fasciszewska, choć pewnie w akcie urodzenia ma napisane nazwisko przez "ś". Jej rodzina mieszkała w Kamieniu Małym w lubuskiem, 19 lat temu wyemigrowali do Irlandii. Natalia miała wtedy rok.
I już jako Irlandka zaczęła boksować, reprezentuje ten kraj. Pierwszy tytuł wywalczyła jednak w Polsce, wygrała Puchar Śląska w Gliwicach. W Irlandii okrzyknięto ją wielkim talentem, a ona w Budapeszcie to potwierdziła. Boksowała świetnie, w ładnym stylu awansowała do finału.
Tu jednak trafiła na inną zawodniczkę urodzoną nad Wisłą. Za to tę zdecydowaną faworytkę, taką bowiem jest Julia Szeremeta. Nawet jeśli potrzebuje teraz odpoczynku na wyleczenie urazu prawej ręki, o czym wspominał trener Tomasz Dylak.
Obie zaś znają siebie dość dobrze - Fasciszewska przyjeżdżała do Gostynia, sparowała tam z Julią.
Julia Szeremeta kontra Natalia Fasciszewska w Budapeszcie. Walka o złoto w kategorii 57 kg
Polka walczy w Budapszecie mocno taktycznie, jeśli tylko może, oszczędza prawą rękę. Miała arcyciężką przeprawę w 1/8 finału - śmiało jej walkę z rywalką z Turcji Pinar Benek można było nazwać przedwczesnym finałem. Losy decydowały się w ostatnim starciu, arbitrzy ostatecznie wskazali na 3:2 dla Polki.
Później dwie kolejne walki wygrała z dużą łatwością, trudno się było spodziewać, by Fasciszewska była w stanie postawić takie warunki jak Benek.
Polka na początku wyczekiwała na ruch Irlandki, Fasciszewska też nie kwapiła się do ataków, więc już po 20 sekundach arbiter pokazał im, że oczekuje większego zaangażowania. A minutę później ponownie, mimo że Julia zdołała już przeprowadzić dwie, trzy akcje.
Ciosy Fasciszewskiej w pierwszych trzech minutach, te celne, można było wyliczyć na palcach jednej ręki. Nie była to walka dynamiczna, ale trzeba zrozumieć też sytuację zdrowotną Polki - nie chciała przesadnie ryzykować. - Uszkodzona jest chrząstka. Wcześniej złamana była kość, ona się zrosła, ale cały czas odczuwalny jest ból - mówił w środę red. Arturowi Gacowi z Interii trener Tomasz Dylak.
Bazowała na doświadczeniu, na większych umiejętnościach, wszyscy sędziowie oczywiście wytypowali 10:9 dla niej.

Aby coś tu osiągnąć, Fasciszewska musiała podjąć duże ryzyko. Ruszyć do przodu, odsłonić się. A gdy tylko próbowała, od razu nadziewała się kontry. Mało tego, opuszczała jeszcze głowę, pod koniec drugiej rundy dostała ostrzeżenie. To skutkowało stratą punktu, losy złota były więc rozstrzygnięte. 20:17 na wszystkich kartach, tego nie dało się odrobić w inny sposób niż przez nokaut.
Fasciszewska nie była w stanie nic tu zrobić, raczej chciała bezpiecznie przetrwać. Kolejnych pięć werdyktów na korzyść Julii, 30:26 u wszystkich pięciu sędziów.
Julia Szeremeta została druga Polką w historii, która ma co najmniej dwa złote medale ME U-23. Martyna Jancelewicz złoto zdobyła trzy razy, Julia za rok już w tej kategorii startować jednak nie będzie mogła.
Złote medale ME U-23 dla Polski:
- 2025, Budapeszt (Węgry): Natalia Kuczewska (51 kg), Julia Szeremeta (57 kg), Barbara Marcinkowska (70 kg), Emilia Koterska (80 kg)
- 2023, Budva (Czarnogóra): Julia Szeremeta (57 kg), Martyna Jancelewicz (81 kg)
- 2022, Porecz (Chorwacja): Martyna Jancelewicz (81 kg), Oliwia Toborek (+81 kg)
- 2021, Roseto degli Abruzzi (Włochy): Martyna Jancelewicz (81 kg)
- 2018, Targu Jiu (Rumunia): Agata Kaczmarska (81 kg)














