Reklama

Reklama

Dawid Kostecki wyszedł ze szpitala. Trafi do psychiatry?

Dawid Kostecki wyszedł ze szpitala, w którym spędził ostatnie dwa tygodnie. Były bokser próbował popełnić samobójstwo. Teraz prawdopodobnie wyląduje w szpitalu psychiatrycznym.

Próba samobójcza Kosteckiego - tak blisko dwa tygodnie temu rozpisywały się media. Sęk w tym, że nie do końca wiadomo, czy rzeczywiście tak było. Inne źródła donosiły, że były pięściarz został mocno pobity.

Przez ten czas Kostecki przebywał na oddziale intensywnej terapii. Jego stan był bardzo ciężki, ale poprawił się na tyle, że pięściarz mógł opuścić szpital.

Zdaniem serwisu nowiny24.pl stan fizyczny pięściarza jest dobry, ale w bardzo słabej kondycji jest jego stan psychiczny.

Być może Kostecki niedługo będzie musiał trafić do szpitala psychiatrycznego. Jak informuje podkarpacki serwis "prawdopodobnie będzie to konieczne".

Reklama

Kostecki to jedna z najbarwniejszych postaci w polskim boksie. Dwa lata przesiedział w więzieniu, a po wyjściu na wolność stoczył jedną zawodową walkę. W Krakowie przegrał z Andrzejem Sołdrą, a po pojedynku okazało się, że w organizmie Kosteckiego wykryto niedozwolone środki. Pięściarz został zdyskwalifikowany.

Tuż po tym ogłosił, że zamierza przenieść się do MMA i walczyć dla jednej z polskich federacji. Pojedynek miał się odbyć jeszcze w tym roku, podczas gali w Rzeszowie. Z niewyjaśnionych przyczyn walkę odwołano.

Bokserskie dokonania Kosteckiego muszą budzić szacunek. Na zawodowym ringu stoczył 41 pojedynków, z czego 39 wygrał. Wśród trofeów ma m.in. młodzieżowy pas mistrza świata federacji WBC, a także kilka mniej znaczących pasów: WBF, IBC, WBC Baltic i WBA Intercontinental. W 2012 roku, na kilka dni przed najważniejszą walka w karierze - z Royem Jonesem Juniorem - został zatrzymany i trafił do więzienia, gdzie spędził ponad dwa lata.

Bokser po wyjściu z więzienia był bardzo aktywny w mediach społecznościowych. Od 8 listopada jednak milczał. Jedną z ostatnich jego publicznych wypowiedzi była ocena wyborów parlamentarnych, gdzie w ostrych słowach skrytykował Zbigniewa Stonogę.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje