Reklama

Reklama

Dariusz Michalczewski o Arturze Szpilce: Nie okazał mi szacunku

Emerytowany pięściarz Dariusz Michalczewski od dłuższego czasu w krytycznych słowach odnosi się do Artura Szpilki, piętnując głównie pozaringową postawę młodszego kolegi po fachu. Po porażce "Szpili" z Adamem Kownackim "Tygrys" przypomniał główne grzeszki sportowca rodem z Wieliczki, którego kariera znalazła się na ostrym zakręcie.

W rozmowie z "Super Expressem" 49-letni Michalczewski, były mistrz świata dwóch kategorii wagowych i niepokonany na zawodowych ringach przez 12 lat, zabrał głos na temat 28-letniego Artura Szpilki.

Reklama

Były gwiazdor nieistniejącej już w Niemczech grupy Universum, z którym prym wiedli bracia Kliczkowie, od wielu lat piętnuje postawę pięściarza z Wieliczki, która w starciu z niedocenianym Kownackim zaprowadziła go na manowce.

"Przed jego walką z Kownackim było dużo krzyku, a potem mało boksu. Szkoda, że nie miał pokory, szacunku dla rywali. Tu walnął Diablo, tam kogoś innego z główki, miał pyskówkę ze mną, nie okazał mi szacunku. Ja zawsze starszym kolegom okazywałem respekt, chociaż byłem mistrzem świata" - podkreślił "Tiger", przed laty nasz wybitny pięściarz na zawodowstwie.

Michalczewskiemu wiele do życzenia pozostawił także styl przeprosin, wyrażony przez "Szpilę" w opublikowanym w internecie krótkim filmiku. Były pretendent do tytułu mistrza świata w wadze ciężkiej stwierdził, że pochopnie zarzucił Andrzejowi Gołocie i Mariuszowi Wachowi "brak jaj".

"Jak przepraszał?! ‘Chłopaki, przepraszam was’ - mówił do Gołoty i Wacha. Jakie chłopaki??? To są panowie, nie chłopaki!" - stwierdził ex-pięściarz na łamach "SE".

Art

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje