Reklama

Reklama

​Daniel Rutkowski: Mogę zostać specjalistą od łamania karier bokserom

Były mistrz kraju w zapasach Daniel Rutkowski świetnie sobie radzi w mieszanych sztukach walki, a błysnął też w debiucie pięściarskim. “Mogę zostać specjalistą od łamania karier bokserom" - powiedział radomianin, który 26 lutego skrzyżuje rękawice z Kubańczykiem Evanderem Riverą.

32-letni Rutkowski wywodzi się z zapasów, był mistrzem Polski w stylu klasycznym (waga 66 kg) i występował w reprezentacji, m.in. w Igrzyskach Europejskich w 2015 roku. Niedługo później przeniósł się do oktagonu i dziś jest mistrzem dwóch federacji (Babilon MMA, Fight Exclusive Night). W ubiegłym roku zadebiutował w boksie i był blisko pokonania doświadczonego Przemysława Runowskiego. Za dwa tygodnie na "Babilon Boxing Show" zmierzy się z Riverą.

"Gdyby ktoś kiedyś powiedział mi, że będę boksował z rywalem z Kuby, przedstawicielem kraju będącego dominatorem w olimpijskim pięściarstwie, uznałbym to za żart. Jestem zawodnikiem, który cały życie toczył boje w sporcie chwytanym, jakim są zapasy, a tymczasem kariera tak się rozwinęła, że radzę sobie w MMA, a doszedł jeszcze boks. Obejrzałem wygraną walkę Rivery na grudniowej gali w Wielkim Klinczu, uzyskałem wystarczająco informacji o nim, a zobaczymy jak Kubańczyk zareaguje na mój styl walki. Przemek Runowski był bardzo zaskoczony..." - przyznał "Rutek" Rutkowski w rozmowie z PAP.

Mający 20 walk zawodowych Runowski był zdecydowanym faworytem pojedynku z debiutującym w tej dyscyplinie Rutkowskim. Niespodziewanie radomianin sprawił mnóstwo kłopotów pięściarzowi, m.in. zmianą ustawienia na “mańkuta" i agresywnym, nieustępliwym boksowaniem.

“Wychodzi na to, że odpowiednio przygotowany, a tak było w lipcu 2020, jestem w stanie napsuć krwi wielu bokserom, a nawet złamać ich kariery. Słyszałem, że Przemek powinien mnie znokautować, a tymczasem o werdykcie zadecydowała punktacja. Sam jestem ciekawy, jak wypadnę z Riverą, być może jeszcze lepiej i będzie sensacja. Mam za sobą bardzo dobre treningi i sparingi z czołowym zawodowcem Michałem Żeromińskim" - dodał radomianin.

Co ciekawe, 23-letni Rivera przez rok trenował zapasy, a potem zajął się boksem na Kubie. Stoczył ponad 130 walk. W 2013 roku wygrał krajowe igrzyska kadetów U-16. Od kilku miesięcy, wraz z dwoma rodakami i kubańskim szkoleniowcem, trenuje w Poznaniu.

"Szybko wkomponowałem się do boksu profesjonalnego i na pewno nie zakończę na dwóch pojedynkach. Zresztą z promotorem Tomaszem Babilońskim już ustaliliśmy, że trzecią walkę stoczę w kwietniu, a rywalem będzie... Nie, na razie nie zdradzę, ale kibice będą zadowoleni. A potem już przygotowania do obrony pasa mistrzowskiego Babilon MMA kategorii piórkowej. Chcę wejść do klatki najpóźniej latem, ale przed 20 sierpnia, bo wtedy mam wesele w Wieliczce. Z narzeczoną Agnieszką mieliśmy wyznaczony termin ślubu na 31 grudnia, lecz pandemia popsuła nam plany. Mam nadzieję, że za pół roku już nic nie stanie na przeszkodzie, abym mógł poślubić moją wybrankę z Krakowa. A następnie liczę na wielkie wyzwanie w mieszanych sztukach, może w USA?" - stwierdził Rutkowski.

Na gali "Babilon Boxing Show" 26 lutego dojdzie też do pojedynków m.in. byłego mistrza Europy oraz pretendenta do tytułu mistrza świata IBF Rafała Jackiewicza z Łukaszem Staniochem oraz Jana Lodzika z Grekiem Steliosem Papadopulosem.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje