Reklama

Reklama

Cyrk federacji WBA trwa. Żałosna obsada walki o pas

Federacja World Boxing Association kontynuuje żałosną politykę rozdawania nawet po trzy pasy mistrzowskie w jednej kategorii. Za moment w limicie wagi junior ciężkiej znów będziemy mieli trzech "mistrzów". Ale to jeszcze pół biedy. Najśmieszniejsza jest obsada najnowszej walki.

Pełnoprawnym championem pozostaje oczywiście Murat Gasijew, a pod koniec marca Arsen Goulamirian (23-0, 15 KO) zdobył pas WBA w wersji tymczasowej. Trzeba było więc rozdać również tytuł WBA Regular. I teraz najlepsze.

O wakujący pas WBA Regular zaboksuje Hizni Altunkaya (30-1, 17 KO), który w zeszłym roku został znokautowany przez Krzysztofa Głowackiego (TKO 5), a także wracający z emerytury sportowej, nieaktywny od dwóch lat Beibut Szumenow (17-2, 11 KO).

"Dziękuję za taką szansę. Szumenow to świetny zawodnik, ale dam z siebie wszystko. Pojadę na jego teren po zwycięstwo" - zapowiada Altunkaya, który w starciu z "Główką" ograniczał się praktycznie tylko do uciekania.

"Czuję się podekscytowany, że znów powalczę, w dodatku w swojej ojczyźnie. Po tym pojedynku będę chciał się zmierzyć z mistrzem tymczasowym, Arsenem Goulamirianem" - stwierdził z kolei Szumenow.

Dowiedz się więcej na temat: wba

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje