Reklama

Reklama

Cunningham leżał na deskach, ale wygrał przed czasem

Niesamowity charakter i świetne wyszkolenie techniczne Steve'a Cunninghama (28-6, 13 KO) znów dały mu wartościowe zwycięstwo. Dwukrotny mistrz świata kategorii junior ciężkiej pomimo wielu przeciwności jest coraz bliżej walki o mistrzostwo wagi ciężkiej.

Wojownik z Filadelfii spotkał się w tym mieście z silnym niczym tur i aż ponad 30 kilogramów cięższym rodakiem Natu Visinią (10-1, 8 KO), zadając mu pierwszą porażkę w karierze. Ale łatwo nie było.

W piątej rundzie popularny "USS" sam znalazł się na deskach. Wstał jednak i w szóstej całkowicie zdominował osłabionego przeciwnika. W siódmej ta przewaga była już bardzo wyraźna i porozbijany, pokrwawiony Visinia pozostał na stołku przed ósmą odsłoną.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje