Ciężki nokaut w Niemczech. Padł już po pierwszym ciosie, kilka sekund i koniec
Do rzadko spotykanych scen doszło w piątkowy wieczór na terenie naszych zachodnich sąsiadów. Jedna z walk gali bokserskiej w Mannheim zakończyła się już po kilku sekundach. Reprezentant gospodarzy, Viktor Jurk, potrzebował zaledwie jednego ciosu, by posłać na deski swojego przeciwnika. "Czy to najszybszy nokaut świata?" - od razu zaczął się zastanawiać pokazujący wspomniane wydarzenie DAZN. Wideo błyskawicznie obejrzało ponad milion osób.

Głównym daniem wydarzenia zorganizowanego u naszych zachodnich sąsiadów była konfrontacja pomiędzy Paddym Donovanem a Karenem Chukhadzhianem. Na szali nie leżał pas mistrzowski, ale za to zwycięzca zapewnił sobie pierwszeństwo do walki o mistrzostwo świata IBF w wadze półśredniej. Z triumfu cieszył się pierwszy z panów. Jednak jego sukces kompletnie przyćmiła jedna z wcześniejszych konfrontacji. Mowa o starciu miejscowego Viktora Jurka z Kolumbijczykiem Edwinem Castillo.
Europejczyk nie kalkulował od momentu, gdy usłyszał sygnał rozpoczynający widowisko. Od razu ruszył na oponenta z Ameryki Południowej i potężnym ciosem ściął go z nóg. 23-latek padł nieruchomo na matę i już wtedy stało się jasne, że to koniec. Sędzia co prawda próbował liczyć, lecz cud się nie wydarzył, a wypełniona SAP Arena w Mannheim oszalała z radości. Tak samo zresztą jak organizatorzy eventu. O gali, za sprawą nagrania udostępnionego w mediach społecznościowych DAZN, usłyszał cały bokserski świat.
Viktor Jurk nokautuje pierwszym ciosem. Niemiec dał pokaz przed własną publicznością
"Czy to najszybszy nokaut świata?" - mogliśmy przeczytać w opisie krótkiego filmu. "Wezwijcie medyków. Liczy bez powodu, a potem po prostu odchodzi" - był przerażony komentator, który kompletnie nie rozumiał zachowania arbitra ringowego. "Jedyną rzeczą, która mogła uniemożliwić walce zapisanie się w historii, było rozpoczęcie liczenia, pomimo faktu, że Castillo leżał bez ruchu" - pisał w swojej relacji Ben Talintyre z "news.com.au".
"Blisko, ale nokaut Jimmy'ego Thundera nad Crawfordem Grimsleyem w 1,5 sekundy z 1997 roku wciąż pozostaje najszybszym" - odpowiedziało w komentarzu konto "Undaunted" na portalu X w temacie pytania zadanego przez DAZN. Tak czy inaczej, Viktor Jurk zwrócił na siebie uwagę. Co warto zaznaczyć, mowa o wciąż niepokonanym zawodniku. 26-latek szczyci się bilansem 14-0. Aż dwanaście pojedynków kończył przed czasem.








![Mundial 2026: Argentyna - Algieria. O której i gdzie oglądać? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MXI4EEN6TNS1Q-C401.webp)




