Reklama

Reklama

Carl Frampton zakończył karierę po porażce

Po sobotniej porażce przed czasem na gali w Dubaju z mistrzem świata WBO wagi super piórkowej Jamelem Herringiem (23-2, 11 KO), zakończenie kariery ogłosił charyzmatyczny i popularny Carl Frampton (28-3, 16 KO), były mistrz świata wagi super koguciej i piórkowej.

- Przed walką powiedziałem, że jeżeli przegram, przejdę na sportową emeryturę. I to właśnie teraz zrobię. Za długo byłem poza domem. Przegapiłem czas, w którym dorastały moje dzieci. Chcę teraz poświęcić swoje życie rodzinie - powiedział 34-letni ''Szakal'' z Belfastu.

Carl Frampton - stylowy, szybki bokser o bardzo dużych umiejętnościach i wielkim sercu do walki - zdobył pierwszy tytuł mistrza świata (pas IBF wagi super koguciej), pokonując w 2014 roku w Belfaście Kiko Martineza jednogłośną decyzją sędziów. ''Szakal'' bronił tytułu trzykrotnie, pokonując m.in. mistrza WBA Scotta Quigga w walce unifikacyjnej w 2016 roku. 

Reklama

Potem Frampton przeniósł się do wagi piórkowej i zdetronizował w Nowym Jorku znakomitego Meksykanina Leo Santa Cruza, mistrza WBA, wygrywając w 2016 roku po pamiętnej batalii większościową decyzją sędziów. Te brawurowe wygrane przyniosły Framptonowi nagrody dla zawodnika roku 2016, przyznane m.in. przez "The Ring", BWAA i ESPN.

W 2017 roku ''Szakal'' nieznacznie przegrał rewanż z Santa Cruzem i stracił tytuł. Nie zdołał go już odzyskać, a jego kariera była trapiona kontuzjami, choć odniósł jeszcze kilka wartościowych zwycięstw, m.in. nad legendarnym weteranem Nonito Donaire (2018).

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje