Reklama

Reklama

Calloway: Znokautuję Kołodzieja, potem Adamek!

Mający w swoim rekordzie aż 57 nokautów w 70 wygranych walkach Rob Calloway, który podczas piątkowej gali "Wojak Boxing Night" w Łodzi zmierzy się z mistrzem federacji IBC kategorii junior ciężkiej Pawłem Kołodziejem, nie przyjechał do Polski, by tanio sprzedać skórę.

- Znokautuję Kołodzieja, a potem mam nadzieję zaboksować z Tomaszem Adamkiem - zapowiada w rozmowie z serwisem bokser.org Amerykanin.

- Widziałem walki Kołodzieja na wideo, to dobry, ułożony technicznie zawodnik, boksuje na dystans, wykorzystując niezły lewy prosty i dobrze porusza się w ringu - komplementuje swojego polskiego rywala 40-letni pięściarz z Kansas, ale zaraz dodaje: - Spróbuję wybić go z rytmu i od samego początku ruszę do ostrego ataku. Znokautuję waszego boksera.

- Moją mocną stroną jest silny cios, ale potrafię też mądrze boksować- podkreśla Calloway. - Mam spore doświadczenie, mierzyłem się z mistrzami świata wagi ciężkiej - Hasimem Rahmanem, Rusłanem Czagajewem. Myślę, że gdyby nie to, że kiedyś postanowiłem spróbować swoich sił w kategorii ciężkiej, byłbym dziś czempionem wagi junior ciężkiej.

Reklama

Zapytany o to, jakich zna polskich pięściarzy oprócz najbliższego przeciwnika, "All-American Prizefighter" odpowiada: - Widziałem walki Andrzeja Gołoty. Znam też Tomasza Adamka, którego jestem wielkim fanem. To świetny bokser i mam nadzieję, że dostanę z nim walkę, jak rozprawię się z Kołodziejem.

Bezpośrednia relacja z gali w Łodzi w Polsat Sport (godz. 20.10) i Polsat (godz. 22.10).

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy