Partner merytoryczny: Eleven Sports

"Byłem największym sportowym idiotą w Polsce. Mam łzy w oczach"

Starszy mężczyzna w czerwonej koszulce z godłem Polski po lewej stronie oraz czarno-biała fotografia młodego boksera w pozycji bokserskiej po prawej stronie.
Były pięściarz, dziś 82-letni Henryk Szymkowiak zupełnie otworzył się w rozmowie z Interią, ze szczegółami opowiadając o swojej przeszłości i roztrwonionym talenciearchiwum prywatne Henryka SzymkowiakaPUSTE

Zobacz również:

    Coraz mniej czasu zostało do mojej walki z Gwardią Wrocław, gdzie boksował Leszek Ciuka. Na sparingach robiłem go jedną ręką, dlatego tak go zlekceważyłem, gdy cinkciarze złożyli zaproszenie. Trzeba było postąpić tak, jak Brunon, który po kolacji w hotelu pojechał do domu. A ja, idiota, zostałem, bo piłem, aż wyschło w butelkach. I przyszła walka z Ciuką, przegrywam, a do tego w trzeciej rundzie ląduję na deskach. Tragedia… Mało tego, kelner, który stawiał, poszedł na mnie donieść i zostałem zawieszony na miesiąc. Dlatego tak ambicjonalnie podszedłem do walki, którą miałem dwa miesiące później. „Nie mogę nawalić” – powtarzałem sobie. Jana Modrzakowskiego, czyli pogromcę Jurka Kuleja i Józia Grudnia, znokautowałem w pierwszej rundzie.
    Henryk Szymkowiak dla Interii
    Starszy mężczyzna w czerwonej koszulce reprezentacji Polski oraz dwóch mężczyzn, jeden ciemnoskóry i drugi jaśniejszy, ściskający sobie dłonie i pozujący razem na tle jasnej ściany.
    Henryk Szymkowiak i Mike Tysonarchiwum prywatne Henryka SzymkowiakaPUSTE

    Zobacz również:

      Postawiłem na Szwecję, bo tutaj chciałem przejść na zawodowstwo. W ówczesnej Polsce profesjonalny boks w ogóle nie wchodził w grę, tamten ustrój tego zabraniał. Podobne plany mieli choćby Jurek Kulej i Zbyszek Pietrzykowski, ale Polski Związek Bokserski na to nie pozwalał. Dlatego myślałem w ten sposób: jeśli ja wyjadę i wytrwam bez alkoholu i papierosów, to wiem, na co mnie stać. Byłem silny jak koń, miałem uderzenie wagi średniej, a do tego mańkut, czyli boksowałem z niewygodnej pozycji. Boksersko miałem wszystko, co potrzeba, aby wypłynąć na skalę światową.
      Henryk Szymkowiak dla Interii

      Rozmawiał Artur Gac

      Polsat SportPolsat Sport
      Starszy mężczyzna prezentuje się w dwóch ujęciach, po lewej stronie ubrany w czerwono-białą koszulkę z godłem Polski oraz logo Nike, po prawej pozuje z uniesioną pięścią w geście bojowym, obie sceny w pomieszczeniach.
      Henryk Szymkowiakarchiwum prywatne / Artur GacPUSTE
      Starszy mężczyzna widoczny w dwóch ujęciach, po lewej ubrany w ciemną koszulkę, po prawej bez koszulki, na tle obrazu w pomieszczeniu mieszkalnym.
      Henryk Szymkowiak w trakcie rozmowy, prowadzonej w formie wideo, niejednokrotnie ruchami rąk demonstrował ciosy z dawnych walk, o których opowiadałArtur GacPUSTE