Burza wokół Gołoty, doszło do zwarcia. Cios Michalczewskiego nagle obalony
Dariusz Michalczewski kolejny raz wypowiedział się na temat Andrzeja Gołoty. Jego słowa natychmiast ruszyły w Polskę, wywołując sporo szumu. W ten sposób dotarły także do Marcina Najmana, który nie zamierzał milczeć. Słowny "cios", który wymierzył "Tiger" postanowił obalić argumentami przedstawionymi w niezwykle długim wpisie. - Masz prawo mieć swoją opinię jak każdy, ale wczorajsza twoja wypowiedź na temat Andrzeja Gołoty była zupełnie niepotrzebna, ale i nietrafiona - napisał Najman, zwracając się do Michalczewskiego.

Andrzej Gołota i Dariusz Michalczewski to dwie kultowe postacie świata boksu, wzbudzające emocje i wspomnienia wśród polskich fanów "szermierki na pięści". Obaj skradli serca wielu kibiców. I obaj byli zupełnie inni. A powiedzieć, że ich relacje nie były idealne, to jak nie powiedzieć nic. Wpływ miała na to między innymi ich rywalizacja walka o to, kto wywalczy sobie przywództwo i rolę lidera w kadrze. Dlatego też pomiędzy Gołotą i "Tigerem" niejednokrotnie iskrzyło. Choć teraz te niesnaski to już przeszłość.
W minionym roku nasi wybitni niegdyś pięściarze mieli okazję spotkać się na Stadionie Śląskim przy okazji piłkarskiego meczu legend Polska - Brazylia. A wówczas mogliśmy oglądać długo wyczekiwane przez wszystkich obrazki.
- Ostatni raz widzieliśmy się we Frankfurcie w '95. Kiedyś walczyliśmy, dziś wspominamy. Czas leci, legenda zostaje - napisał w mediach społecznościowych Dariusz Michalczewski, publikując wspólne zdjęcie ze swoim byłym oponentem.
Teraz o wielkim pięściarskim duecie znów jest głośno. A wszystko przez "Tigera" i jego czwartkową wizytę w Kanale Zero. Dariusz Michalczewski wyraził swoje zdanie na temat Andrzeja Gołoty i jego osiągnięć podczas wymiany zdań z Krzysztofem Stanowskim.
- Andrzej Gołota zrobił karierę w boksie, ale zawsze jako Polak - zauważył założyciel Kanału Zero, odnosząc się do przeszłości "Tigera".
- Ale jaką karierę? - zareagował Michalczewski. - No to dobrze że się budziłeś, ale jaką on zrobił karierę? - dopytał po chwili.
W dalszej fazie rozmowy Dariusz Michalczewski twierdzi, że mistrzowskie starcia Andrzeja Gołoty niewiele znaczą ze względu na końcowy, negatywny rezultat. Mimo tego, że były one wyrównane, a w jednej z nich "nawet go oszukali". Ale mimo to wydany przez niego werdykt był jednoznaczny. - Nie porównujcie moich sukcesów z Gołotą - powiedział wprost.
Michalczewski wprost wypalił o Gołocie. Najman staje w obronie "Andrew"
Te słowa odbiły się szerokim echem w sieci. Dotarły też do Marcina Najmana, który zawsze z estymą wypowiadał się o Andrzeju Gołocie. I teraz stanął w jego obronie, a "cios" Michalczewskiego postanowił obalić argumentami.
- Darek, znamy się i jak sądzę lubimy. Masz prawo mieć swoją opinię jak każdy, ale wczorajsza twoja wypowiedź na temat Andrzeja Gołoty była zupełnie niepotrzebna, ale i nietrafiona. Po tym gdy Stanowski zapytał Cię o Andrew, a przed tym oznajmił, że Gołota zrobił karierę jako Polak, niepotrzebnie się uniosłeś twierdząc, że Andrzej nie zrobił żadnej kariery, bo nie zdobył pasa. Dopiero co, po wielu latach chłodnych relacji, zasiedliście koło siebie na meczu piłki nożnej. Po co to psuć, Darek? Oceniłeś brak sukcesu Gołoty poprzez brak pasa mistrza świata. - rozpoczął swój niezwykle obszerny wpis Marcin Najman.
A następnie przeszedł do kontrataku, wyliczając kolejne argumenty:
"1. Andrzej dwie walki o Mistrzostwo Świata wygrał, choć oficjalnie jedną zremisował, a drugą z nich "przegrał". Został skrzywdzony przez sędziów, jak ja w walce z Saletą na KSW 14 na której nota bene byłeś. A zaraz po walce mnie chwaliłeś. Za co Ci podziękowałem w rozmowie telefonicznej.
2. Sukces to nie tylko pasy. Znam takich Mistrzów Świata, którzy żyją poniżej średniej krajowej. W kontekście życia po karierze, trudno nazwać to sukcesem. Andrzej Gołota jest ustawiony na kilka pokoleń do przodu. Czy to nie jest sukces?
3. Gołota stał się ikoną boksu, dla którego 3/4 Polski wstawało w nocy by oglądać jego walki. (w tym te legendarne wojny Riddickiem Bowe) To jest wielki sukces.
4. Andrzej Gołota walczył w najbardziej prestiżowej kategorii ciężkiej. W erze takich mistrzów jak Tyson, Lewis czy Holyfield. To nie to samo co rywalizacja w wadze półciężkiej, przy całym szacunku dla Twoich sukcesów.
5. Gołota walczył z największymi bokserami świata. Szkoda, że Tobie nie udało się doprowadzić do walki z Royem Jonasem Juniorem…"
- Podsumowując, sukces to nie tylko pasy. Sukces to jak sport ułoży Ci życie. A największy sukces to szczęśliwa i zdrowa rodzina - zakończył swój wpis Marcin Najman.













