Burza po przegranej Szeremety w Brazylii. Mistrz nie wytrzymał po tym, co zobaczył
Julia Szeremeta nie obroni wicemistrzostwa w Pucharze Świata w Brazylii. Polka sensacyjnie poległa już w pierwszym starciu z Vladislavą Kukhtą i odpadła z rywalizacji na etapie 1/8 finału. Przegrana utalentowanej pięściarki ściągnęła na nią lawinę krytycznych komentarzy, a w obronie 22-latki stanął niekwestionowany mistrz GROMDY i trzykrotny mistrz świata WAKO, Mateusz "Don Diego" Kubiszyn. Zawodnik nie gryzł się w język.

Pięściarska reprezentacja Polski znajduje się obecnie w brazylijskim Foz do Iguacu, gdzie odbywa się pierwsza w tym sezonie rywalizacja Pucharu Świata. We wtorek 21 kwietnia pierwszy pojedynek w ringu stoczyła Julia Szeremeta, który, jak się okazuje, był dla niej także... ostatnim występem podczas turnieju.
22-latka, mimo bycia zdecydowaną faworytką, poniosła sensacyjną porażkę z Vladislavą Kukhtą już w 1/8 finału. Polka przegrała z Węgierką na punkty po niejednogłośnej decyzji sędziów - 2:3. Pięściarka pochodząca z Bieniowa szybko żegna się więc z marzeniami o złocie i szansą na obronę wicemistrzostwa w kategorii do 57 kg wywalczonego przed rokiem.
Mistrz apeluje do kibiców po przegranej Szeremety. "To nie jest czas"
Po wspomnianej klęsce na Julię Szeremetę w sieci wylała się fala krytycznych komentarzy wściekłych kibiców, którzy zaczęli podważać talent 22-latki. W całkowitej opozycji względem nich stanął jednak niekwestionowany mistrz GROMDY i trzykrotny mistrz świata WAKO - Mateusz "Don Diego" Kubiszyn. Mężczyzna pogratulował pięściarce kolejnego występu i zapewnił, że porażki są częścią drogi do osiągania największych sukcesów.
Julia Szeremeta przegrała swoją pierwszą walkę w Pucharze Świata w Brazylii. Z tego miejsca chciałbym pogratulować jej przede wszystkim dążenia do celu, spełniania marzeń i robienia tego, co kocha. Co by nie było, porażki są częścią zwycięstwa
"Don Diego" nie poprzestał tylko na komentarzu wobec Szeremety i zwrócił się także do jej internetowych krytyków. Kubiszyn nie gryzł się w język i w zdecydowany sposób zaapelował o większą wyrozumiałość względem 22-latki.
- Gdy wszedłem w sekcję komentarzy, pod niektórymi postami, to normalnie szlag mnie zaczął trafiać. "Polaczkowanie" osiąga klasycznie najwyższy poziom. Każdy znawca, każdy wie najlepiej i oczywiście cały czas te przytyki. Ja nie wiem, co wam w życiu nie wyszło, że musicie wszystkich na siłę ściągać do swojego poziomu. Znawcy, no nie do wiary, odrobinę więcej empatii, nie bądźcie Polak Polakowi wilkiem, tylko po prostu trochę więcej empatii, trochę więcej uczucia i zrozumienia, bo to nie jest czas, że Julia ma wygrywać wszystkie walki - dodał.
Julia Szeremeta ma przed sobą lata walki w ringu, a już może popisać się m.in. srebrem igrzysk olimpijskich w Paryżu, wicemistrzostwem świata organizacji World Boxing oraz identycznym tytułem w Pucharze Świata z 2025 r. Porażka w tegorocznej odsłonie rywalizacji w Brazylii z pewnością jest dla niej ogromnym rozczarowaniem, ale to tylko część jej drogi do regularnych sukcesów w pięściarstwie.













