Reklama

Reklama

Brodnicka i Adler w limicie wagowym przed walką o pas WBO

Ewa Brodnicka oraz Irma Balijagić Adler zmieściły się w limicie kategorii super piórkowej (58,967 kg). Obie zawodniczki zmierzą się w sobotę o tytuł mistrzyni świata w boksie federacji WBO w wersji tymczasowej (interim). Pojedynek odbędzie się w Częstochowie.

W piątek odbyła się oficjalna ceremonia ważenia. Brodnicka (Tymex Boxing Promotion), która wcześniej była mistrzynią Europy w wyższej kategorii lekkiej, miała 58,8 kg, a jej rywalka 57,5 kg. Jeśli w sobotę wygra z Adler, zostanie piątą w historii polską mistrzynią globu (po Iwonie Guzowskiej, Agnieszce Rylik, Karolinie Łukasik i Ewie Piątkowskiej) i uzyska prawo boksowania z Niemką Ramoną Kuehne o właściwy pas WBO.

Reklama

- Długo czekałam na taką szansę i nie zamierzam jej zaprzepaścić - powiedziała Brodnicka, która na zawodowych ringach wygrała wszystkie 12 pojedynków. Adler ma 16 zwycięstw i siedem porażek.

Podczas sobotniej gali "Budweld Boxing Night-Mistrzowskie Rozdanie" odbędzie się także drugi pojedynek o trofeum WBO. Częstochowianin Robert Parzęczewski (15-1) będzie walczył z Gruzinem Zurą Mekereszwilim (20-8) o młodzieżowe mistrzostwo świata w wadze półciężkiej.

Po 10 latach przerwy dojdzie do starcia Michała Żeromińskiego (12-2) z Krzysztofem Szotem (20-21-2), ćwierćfinalistą mistrzostw globu i Europy. Na amatorskich ringach dwa razy wygrał Szot, teraz faworytem jest Żeromiński.

- W boksie amatorskim Szot przez wiele lat nie przegrał z żadnym z rodaków. Spotkaliśmy się w 2007 roku w limicie wagi 60 kg. Przed pierwszą walką dopiero co przeszedłem z kategorii 57 kg i moim celem było jedynie dotrwanie do końca. W rewanżu chciałem postawić się Krzyśkowi i dostałem od niego lekcję boksu - powiedział Żeromiński przed rywalizacją w kat. półśredniej.

W tej samej wadze, również w sobotę, w Birmingham dojdzie do pojedynku o pas mistrza Europy, który pozostaje celem radomianina Żeromińskiego. Anglik Sam Eggington (20-3) będzie walczył z broniącym tytułu Hiszpanem Ceferino Rodriguezem (24-1).

- Eggington za dwa-trzy lata będzie w czołówce światowej, zresztą to już jest świetny zawodnik. Poza moim zasięgiem. Natomiast z Rodriguezem mógłbym boksować trzy-cztery walki. Ostatnie moje występy pokazują, że się rozwijam i z walki na walkę boksuję coraz lepiej. Spokojnie trenuję i czekam na swoją szansę - stwierdził pięściarz promowany przez Mariusza Grabowskiego (Tymex). 

Dowiedz się więcej na temat: Ewa Brodnicka | Irma Balijagić Adler

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje