Reklama

Reklama

Boks. Wrzesiński: Chciałbym dorównać mistrzom świata, z którymi boksował Puente

"Sergio Puente boksował z mistrzami świata, a ja chciałbym im kiedyś dorównać, i pod względem sportowym, i marketingowym. Kariery Fernando Montiela i Miguela Berchelta działają na wyobraźnię" - powiedział międzynarodowy mistrz Polski w wadze lekkiej Damian Wrzesiński.

Na gali "Tymx Boxing Night 11", która odbędzie się 7 marca w Dzierżoniowie, Wrzesiński (18-1-2, 5 KO) będzie walczył w obronie pasa z Meksykaninem Puente (28-9, 12 KO). W innym pojedynku wieczoru mistrzyni świata WBO kategorii super piórkowej Ewa "Kleo" Brodnicka (18-0) spotka się z byłą mistrzynią Europy Belgijką Djemillą "The Pitbull" Gontaruk (16-6-2).

Reklama

"Puente walczył z mistrzami świata Montielem i Bercheltem. Z nimi przegrywał, ale pokonał Nery Saguilana, który bez powodzenia boksował o tytuł czempiona globu. W najlepszym momencie swej kariery zapewne miał uzasadnione nadzieje na walkę o pas mistrza świata, ale nigdy jej nie dostał. Ale wciąż jest niezłym pięściarzem. Bardzo doświadczony i wszechstronny, boksuje z normalnej pozycji, by za chwilę ustawiać się jako mańkut. Zadaje ciosy z różnych płaszczyzn. Jest twardy i nie klęka po mocniejszych ciosach, lecz stara się odpowiadać. Potrzebuję tej klasy przeciwnika" - stwierdził Wrzesiński, którego celem jest zdobycie mistrzostwa Europy.

Pochodzący ze Złotowa Wrzesiński, były amatorski mistrz kraju i reprezentant biało-czerwonych, jest mocno związany z Wielkopolską, w tym oczywiście z Poznaniem. Jest członkiem "Drużyny Szpiku" - organizacji propagującej dawstwo szpiku kostnego. Angażuje się także w pomoc jednemu z domów dziecka. Z kolei boksera przed występem w Dzierżoniowie wspierali - za pośrednictwem internetu - raper Peja i aktorka Katarzyna Bujakiewicz. Wrzesiński pokazał się też fanom na murawie w przerwie niedawnego meczu ekstraklasy między Lechem a Lechią Gdańsk.

"Moim promotorem jest Mariusz Grabowski z Tymex Boxing Promotion, dzięki któremu staram się dojść do pojedynku o mistrzostwo Europy. W sprawach marketingowych współpracuję z... żoną Natalią. Małżonka dba o to, aby Damian Wrzesiński był jak najbardziej rozpoznawalnym bokserem. Już widać jej pracę po statystykach w portalach społecznościowych, ale również po liczbie sprzedanych biletów na walkę z Puente. Z Wielkopolski do Dzierżoniowa pojedzie ponad 200 osób" - przyznał.

Siódmego marca będzie boksował o swą przyszłość na zawodowych ringach. Do tej pory żaden przeciwnik "Wrzosa" Wrzesińskiego (Tymex), podopiecznego trenera Mariusza Koperskiego, nie miał takiego sportowego "CV".

"Kariery Fernando Montiela i Miguela Berchelta działają na wyobraźnię. Patrząc realnie, niewielu Polaków może myśleć o walce o mistrzostwo świata, ale warto marzyć. Będąc na zgrupowaniu w Karlinie (Zachodniopomorskie) doświadczyłem na własnej skórze jak młodzież z boksu olimpijskiego stara się pokonać zawodowca. Nie ukrywam, że zaczęło się od burzy, ale po niej zawsze wychodzi słońce. Tak było ze mną, upadki, a potem wzloty i tak pozostało. A co do Punete, będę musiał zadawać mnóstwo ciosów, zmieniać tempo, zmieniać ustawienie, po prostu sportowo go oszukać. Zmieniam swój styl boksowania, co jest dodatkową motywacją do ciężkiej pracy. Mam jeszcze tydzień i zamierzam wykorzystać każdy dzień. Nie jestem pięściarzem, który odpuszcza końcówkę przygotowań, by 'łapać' świeżość" - podsumował zawodnik z Poznania.

Na gali w Dzierżoniowie wystąpią także Niemiec Sahan Aybay (9-0), Michał Leśniak (11-1-1), Oskar Kapczyński (2-0), Oskar Wierzejski (2-0) oraz debiutant Kamil Kuździeń.

giel/ co/

Dowiedz się więcej na temat: Damian Wrzesiński

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje