Reklama

Reklama

Boks. W piątek w Łodzi druga walka Masternaka po powrocie na zawodowy ring

Walka wracającego na zawodowy ring Mateusza Masternaka (42-5, 28 KO) z Argentyńczykiem Jose Gregorio Ulrichem (17-3, 6 KO) będzie głównym punktem piątkowej gali bokserskiej w Łodzi. Między linami pojawi się także wracający po kontuzji ręki Fiodor Czerkaszyn (16-0, 11 KO).

Dla Masternaka będzie to druga walka na zawodowym ringu po dwuletniej przerwie, kiedy wrócił do boksu olimpijskiego, chcąc zrealizować marzenie o medalu igrzysk. Pandemia koronawirusa pokrzyżowała jednak plany, bowiem kwalifikacje zostały przerwane, a IO w Tokio przesunięte na 2021 rok. W tej sytuacji postanowił ponownie sprawdzić się wśród zawodowców.

Reklama

W czerwcu na gali PZB stoczył zwycięski pojedynek z Ukraińcem Serhijem Radczenką, ale nie został on wliczony do rekordu. We wrześniu na punkty zwyciężył natomiast z Taylorem Mabiką z Gabonu i był to jego oficjalny powrót do zawodowego boksu. Po nim Masternak ponownie pojawił się na 11. pozycji w rankingu federacji WBC.

W piątek podczas gali "KnockOut Boxing Night Extra" 33-letni pięściarz zmierzy się z pięć lat młodszym Urlichem, który przed rokiem przegrał na punkty z mistrzem olimpijskim Jewgienijem Tiszczenką. Masternak ocenił, że Argentyńczyk to niewygodny i nieobliczalny przeciwnik.

"Taki trochę nieskoordynowany. W ostatniej swojej walce z mistrzem olimpijskim, mistrzem świata i mistrzem Europy Jewgienijem Tiszczenko wytrzymał cały dystans i w niektórych fazach sprawiał duże problemy. Jak powiadał mój trener: >Wiesz, jaki to rywal. Można z nim łatwo wygrać, ale też łatwo przegrać<. Dlatego trzeba się jak zawsze nastawić na trudny pojedynek" - powiedział PAP były mistrz Europy wagi junior ciężkiej.

Innym wydarzeniem wieczoru w Łodzi będzie powrót na ring po operacji dłoni Czerkaszyna. Rywalem 24-letniego boksera będzie byłym pretendent do tytułu mistrza świata wagi średniej Javier Francisco Maciel (33-10, 23 KO). Argentyńczyk walczył o pas czempiona WBO w średniej w 2011 roku w Jekaterynburgu. Przegrał wtedy na punkty z Rosjaninem Dmitrijem Pirogiem.

"Wkrótce minie dziewięć miesięcy od ostatniego występu na gali i jestem tak głodny boksu jak na początku 2018 roku, kiedy wracałem na ring po dwuletniej przerwie spowodowanej kłopotami z poprzednimi menedżerem. Nie ma lepszej weryfikacji umiejętności, możliwości poprawiania błędów, od oficjalnej walki. A dla mnie dodatkowo dobrze, że będę miał tak mocnego przeciwnika" - przyznał podopieczny trenera Fiodora Łapina.

Gala "KBN Extra" rozpocznie się o godz. 20 i obędzie się bez udziału publiczności. Wystąpią na niej także Kamil Bednarek, Rafał Wołczecki, Marek Matyja, Bartłomiej Szczęsny, Kamil Gardzielik, Maksim Hardzeika oraz Jan Czerklewicz.

Bartłomiej Pawlak



Dowiedz się więcej na temat: Mateusz Masternak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje